„Pytanie dnia”. Dla mnie Braun jest czymś, czym Kaczyński pluje nam w twarz. Gdyby Kaczyński nie pracował 20 lat nad tym, żeby Braun mógł się pojawić, to on by się nie pojawił – powiedziała w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info pisarka i malarka Roma Ligocka. Roma Ligocka jest ocalałą z Holocaustu, znaną jako „dziewczynka w czerwonym płaszczu” dzięki filmowi „Lista Schindlera”.Gościni Doroty Wysockiej Schnepf odniosła się do medialnych doniesień w sprawie wypowiedzi ambasadora USA, który miał podkreślić w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim, że współpraca polityczna z Grzegorzem Braunem jest zdaniem prezydenta Donalda Trumpa niedopuszczalna. – Nie wydaje mi się to najważniejszym problemem. Staram się nie skupiać na wiadomościach dnia – powiedziała. Czytaj także: Gdy prowadzi nas nienawiść. W Polsce też atakowane jest święto Chanuki „Tacy ludzie jak Braun nie biorą się znikąd”Odnosząc się do osoby Grzegorza Brauna, apelowała, by nie wymieniać jego nazwiska. – Za każdym razem, gdy używamy jego nazwiska, ktoś na niego głosuje. Tego nam robić nie wolno – podkreśliła. – Dla mnie Braun jest czymś, czym Kaczyński pluje nam w twarz. Gdyby Kaczyński nie pracował 20 lat nad tym, żeby Braun mógł się pojawić, to on by się nie pojawił – stwierdziła Roma Ligocka– To, co Kaczyński robił ze społeczeństwem, to obrażanie ludzi, dzielenie na lepszych i gorszych (...) To wszystko stworzyło Brauna – powiedziała, wskazując, że „tacy ludzie jak Braun, nie biorą się znikąd”.– Im są Żydzi kompletnie obojętni. Cóż oni wiedzą o Żydach? Oni potrzebują wroga, bo kogoś trzeba nienawidzić – podkreśliła, dodając, że „oni tylko mobilizują nienawiść ludzką”. – Oni nie wiedzą nawet, jak mało jest Żydów w Polsce – mniej niż 10 tysięcy. Ta cała nienawiść jest absurdalna – mówiła. Antysemicki atak na Balicach. „Nasilające się zło”Rozmówczyni odniosła się również do antysemickiego ataku na lotnisku w krakowskich Balicach. – Widzę to nasilające się zło. Ludzie, jak Trump, Kaczyński tym właśnie żyją, bo nie mają szans na utrzymanie się przy władzy, jeśli nie będzie takich incydentów – powiedziała, apelując, by przeciwstawiać się takim zachowaniom.Podkreśliła również, że jej bliscy ginęli w komorach gazowych. – To się naprawdę wydarzyło. Ja tu siedzę po to, żeby powiedzieć wam, że ludzi wsadzano do komór gazowych i ich mordowano – powiedziała. – Kiedy macie mieszane uczucia wobec Ukrainy (...) to pomyślcie sobie o dzieciach, które są w Ukrainie i patrzą na to, jak mordowane są ich rodziny – tak jak ja – nigdy się nie wyleczą z tej traumy – podkreśliła. Czytaj także: Jest drugim pokoleniem Ocalałych Romów: Auschwitz śni mi się do dziś