Dwa postępowania. Komisja Europejska poinformowała o wszczęciu dwóch odrębnych postępowań wobec Google, aby upewnić się, że firma stosuje się do unijnych przepisów o rynkach cyfrowych (DMA). Dotyczą one współpracy z zewnętrznymi programistami, w tym w zakresie funkcji sztucznej inteligencji, oraz udostępniania danych z wyszukiwarki Google Search, co ma zapewnić uczciwą konkurencję na rynku cyfrowym. Jak podkreśla KE, oba postępowania mają charakter wykonawczy i mają pomóc Google w skutecznym wypełnianiu obowiązków, jakie nakłada na firmę DMA.DMA ma zapewnić uczciwą konkurencjęUnijne przepisy o rynkach cyfrowych zostały przyjęte po to, by zwiększyć konkurencyjność na rynku cyfrowym i ograniczyć nadużywanie pozycji dominującej przez największe platformy technologiczne. DMA reguluje działalność tzw. strażników dostępu, czyli globalnych firm cyfrowych, które ze względu na skalę i znaczenie mogą wpływać na warunki funkcjonowania całych rynków.Celem regulacji jest zapobieganie sytuacjom, w których duże platformy wykorzystują swoją przewagę do wypierania mniejszych podmiotów. Jak podkreśliła we wtorek wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Teresa Ribera, przepisy DMA mają „zapewnić otwarte i uczciwe warunki działania, aby zapobiec nierównościom faworyzującym kilka największych podmiotów”.Czytaj także: Spór o Akt o usługach cyfrowych. PE staje w obronie byłego komisarzaWspółpraca z zewnętrznymi programistami i dostęp do AIPierwsze z wszczętych postępowań dotyczy obowiązku współpracy dużych platform cyfrowych z zewnętrznymi programistami. W praktyce oznacza to konieczność nieodpłatnego umożliwienia twórcom aplikacji korzystania z funkcji sprzętu i oprogramowania systemu Android.Szczególna uwaga Komisji skupia się na funkcjach opartych na sztucznej inteligencji, w tym na rozwiązaniach takich jak chatbot Gemini. KE zamierza precyzyjnie określić, w jaki sposób Google powinien zagwarantować zewnętrznym twórcom dostęp do tych samych narzędzi i funkcji AI, z których korzysta sam.Zdaniem Komisji ma to kluczowe znaczenie dla zapewnienia równych szans w zakresie innowacji oraz realnej konkurencji, zwłaszcza w kontekście dynamicznego rozwoju technologii opartych na sztucznej inteligencji.Czytaj także: Gorące starcie w europarlamencie. Poszło o sztuczną inteligencjęDostęp do danych wyszukiwania Google SearchDrugie postępowanie koncentruje się na obowiązku udostępniania danych dotyczących wyszukiwania internetowego. Zgodnie z DMA Google powinien zapewnić dostawcom wyszukiwarek dostęp – na uczciwych i niedyskryminujących warunkach – do zbiorczych danych przechowywanych przez Google Search.Chodzi m.in. o informacje dotyczące plasowania wyników, zapytań użytkowników, kliknięć oraz liczby wyświetleń. Komisja chce ustalić jasne zasady, na jakich zewnętrzni dostawcy będą mogli korzystać z tych danych. Ma to umożliwić im skuteczniejsze optymalizowanie własnych usług oraz oferowanie użytkownikom realnych alternatyw wobec wyszukiwarki Google.Czytaj także: Monopolistyczne praktyki Google'a wreszcie ukrócone? „To nielegalne” Harmonogram działań KomisjiKomisja Europejska zapowiedziała, że oba postępowania zakończą się w terminie sześciu miesięcy. Jednocześnie w ciągu najbliższych trzech miesięcy KE planuje przekazać Google wstępne ustalenia oraz przedstawić propozycję środków, które mają zostać nałożone na firmę w celu zapewnienia skutecznego przestrzegania przepisów DMA.Google jako strażnik dostępuJeszcze w 2023 roku Komisja Europejska uznała szereg usług Google za podstawowe usługi platformowe objęte regulacjami DMA. Na liście znalazły się m.in. Google Search, Google Play, Google Maps, YouTube, system operacyjny Android, przeglądarka Google Chrome, Google Shopping oraz usługi reklamowe firmy.W związku z tym Google jest zobowiązany do pełnego stosowania się do wymogów DMA wobec tych usług, a wszczęte postępowania mają doprecyzować, w jaki sposób obowiązki te powinny być realizowane w praktyce.Czytaj także: Ceneo wygrywa z Google. Poszło o wyniki wyszukiwania