Eliminacja drogowych recydywistów. Piraci drogowi stracą auta i trafią do więzienia. Surowe kary nie ominą też organizatorów i uczestników nielegalnych wyścigów. Jutro zaczną obowiązywać zaostrzone przepisy drogowe. Taryfy ulgowej nie będzie m.in. dla łamiących zakazy prowadzenia pojazdów. Najczęstszą przyczyną wypadków śmiertelnych była w 2025 roku zbyt duża prędkość. W związku z tym władze chcą poprawić egzekwowanie prawa. Od czwartku jazda bez uprawnień będzie skutkować dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów. A wobec recydywistów, sądy mają orzekać również kary więzienia.Zaostrzenie przepisów dla kierowców„Dodatkowo przewidziana jest sankcja finansowa do 60 tysięcy złotych na pomoc ofiarom wypadków drogowych” – wyjaśnia mł. insp. Artur Putowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.Nowe przepisy są skierowane przeciwko osobom, które w sposób świadomy i rażący naruszają prawo drogowe. Planowane zmiany zakładają eliminację z ruchu drogowego recydywistów – kierowców objętych wielokrotnymi zakazami prowadzenia pojazdów.Zaostrzenie sankcji ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach oraz zmniejszenia liczby sprawców najpoważniejszych naruszeń prawa, które zagrażają innym uczestnikom ruchu drogowego.„Wprowadzamy do kodeksu karnego nowe typy przestępstw i penalizujemy brawurową jazdę. To odpowiedź na szaleńcze zachowania kierowców na polskich drogach, które wszyscy znamy z internetu: slalom między samochodami, przejeżdżanie przez podwójną linię, na zakrętach, pomiędzy samochodami, nagłe hamowanie. To wszystko są zachowania, które narażają innych uczestników ruchu na bezpośrednią utratę życia lub zdrowia, przez kierowców, którzy rażąco przekraczają prędkość i inne przepisy ruchu drogowego” – podkreśla wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Czytaj również: Pędził ponad 300 km/h. Teraz żali się, że prokuratura zabrała mu autoNowe przepisy drogowe w 2026 rokuNajważniejszą zmianą i jednocześnie całkowitą nowością jest wprowadzenie kary więzienia za przekroczenie prędkości. W projekcie zawarto zapis, z którego wynika, że za narażenie człowieka na niebezpieczeństwo poprzez rażące przekroczenie prędkości można będzie trafić za kratki na okres od 3 miesięcy do nawet 5 lat.Więzienie grozi kierowcom naprawdę znacznie przekraczającym prędkość. Mowa o tych, którzy na autostradzie – gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 140 km/h – zostaną przyłapani na jeździe 210 km/h lub szybciej.W przypadku dróg ekspresowych (ograniczenie do 120 km/h) kara więzienia będzie obowiązywała przy rozwinięciu prędkości powyżej 180 km/h. Taki sam próg został wyznaczony również w przypadku zwykłych dróg jednopasmowych (90 km/h).Jeśli chodzi o teren zabudowany, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, do więzienia będą mogli trafić kierowcy, którzy przekroczą prędkość o 50 km/h lub więcej, a tam, gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 km/h – kierowcy przekraczający prędkość o 40 km/h lub więcej. Zatem za poruszanie się w drugim z tych obszarów z prędkością np. 85 km/h można trafić do więzienia, ale prawka się nie straci.Czytaj także: Koszmarny wypadek na Placu Szembeka. Dotarliśmy do nagraniaObecnie prawo jazdy stracić można za przekroczenie prędkości o przynajmniej 50 km/h w terenie zabudowanym. Kolejna zmiana polega na tym, że będzie to groziło również w przypadku przekroczenia prędkości o 50 km/h lub więcej poza terenem zabudowanym.Szczególną ostrożność za kółkiem będą musieli zachować recydywiści. Osoba kierująca pojazdem pomimo zatrzymania jej prawa jazdy będzie karana cofnięciem uprawnień. W praktyce oznacza to, że taki kierowca, aby odzyskać prawo do prowadzenia auta, będzie musiał ponownie zdać egzamin. Driftowanie i nielegalne wyścigiCzęść nowych przepisów ewidentnie wymierzona jest w nielegalne wyścigi uliczne, które stają się coraz większym problemem w dużych miastach. Ograniczono prawo do gromadzenia się kierowców wraz z autami w jednym miejscu. W takim nieformalnym, spontanicznym spotkaniu brać udział będzie mogło maksymalnie 10 samochodów.Autorzy projektu zajęli się też zjawiskiem często towarzyszącym takim zgromadzeniom – driftowaniu. Określono, że „celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią, chociażby jednego z kół pojazdu, wykonane w trakcie ogólnodostępnego zgromadzenia, bez wymaganego zezwolenia” jest złamaniem przepisów. Za driftowanie grozić ma kara grzywny w wysokości nie mniejszej niż 1500 zł.Czytaj również: Zderzenie samochodu z ciężarówką. Nie żyje kobieta i dziecko