Trafił do policyjnego aresztu. Nietrzeźwy 53‑latek w jednym z siedleckich szpitali znieważył i zaatakował ratowniczkę medyczną. „Winą” kobiety było zwrócenie mu uwagi na łamanie zakazu palenia. Do incydentu doszło we wtorek wieczorem w jednym ze szpitali na terenie Siedlec. 53‑letni mieszkaniec powiatu mińskiego, przebywający w placówce, zachowywał się agresywnie wobec personelu medycznego. „Mężczyzna nie zastosował się do obowiązującego na terenie szpitala zakazu palenia papierosów. Gdy ratowniczka medyczna zwróciła mu uwagę, stał się agresywny – wyzywał kobietę, a następnie uderzył ją pustą butelką po alkoholu w twarz. Na szczęście ratowniczka nie doznała poważnych obrażeń” – przekazała kom. Ewelina Radomyska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.Wysłani na miejsce policjanci zatrzymali agresora. Został umieszczony w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia oraz dalszego wyjaśnienia sprawy.Wyższe kary za ataki na funkcjonariuszy publicznychW grudniu prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację, która zakłada podwyższenie kary za napaść na policjanta, strażaka, ratownika medycznego lub obywatela niosącego pomoc. Za napaść grozić będzie kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzieniaZmiana przepisów to efekt serii napaści na ratowników medycznych, które w ostatnich miesiącach wstrząsały opinią publiczną. Prace nad nimi przyspieszyły po zabójstwie ratownika w Siedlcach w styczniu ubiegłego roku.Czytaj także: Funkcjonariusze i medycy bardziej chronieni. Prezydent podpisał ustawę