Skąd wzięło się to święto? Tłusty czwartek w 2026 roku obchodzić będziemy w drugim tygodniu lutego. Wyjaśniamy, od czego uzależniona jest data tego święta i przybliżamy jego historię. Tłusty czwartek wypada zawsze w ostatni czwartek przed Środą Popielcową i Wielkim Postem, a więc jego data jest uzależniona od daty Wielkanocy. Jest to dzień rozpoczynający ostatni tydzień karnawału. Dawniej nazywano go mięsopustem albo zapustami.W tym roku Wielkanoc obchodzimy w niedzielę 6 kwietnia, a tłusty czwartek – już 12 lutego. To zdecydowanie wcześniej niż rok temu, gdy wypadał 27 lutego, ale o kilka dni później niż w 2024 roku, gdy Polacy zajadali się pączkami i faworkami 8 lutego.Czytaj także: Dzień Babci i Dzień Dziadka. Ich historia sięga PRL-uHistoria tłustego czwartkuKorzenie tłustego czwartku sięgają starożytności. W Rzymie organizowano huczne uczty, które miały symbolicznie pożegnać zimę i powitać nadchodzącą wiosnę. Spożywano wówczas tłuste potrawy, mięso oraz wypieki. Były to wypieki z ciasta chlebowego, ale przyrządzane nie na słodko, a przede wszystkim ze słoniną. Z czasem zwyczaj ten został zaadaptowany przez tradycję chrześcijańską i powiązany z kalendarzem liturgicznym jako dzień poprzedzający okres Wielkiego Postu. Tradycja nakazywała zjeść w ostatnim tygodniu karnawału tyle tłustych potraw i wypić tyle piwa lub wina, by nie odczuwać ich braku podczas postu.Słodkie wypieki, jakie znamy dzisiaj, pojawiły się w Polsce dopiero w XVII lub XVIII wieku. Początkowo były to głównie racuchy, pampuchy czy faworki. Wypiekano też pączki, ale nie miały one wiele wspólnego z tymi pączkami, które znamy my – przede wszystkim były zdecydowanie twardsze. Pączki „zmiękły” dopiero w kolejnych stuleciach.Zgodnie z ludowym przesądem zjedzenie choć jednego słodkiego wypieku w tym dniu miało zapewnić pomyślność i szczęście na cały rok. Ta tradycja przetrwałą zresztą do dziś. Statystyczny Polak zjada tego dnia 2,5 pączka.Zobacz też: Historia Dnia Matki. Polska jedynym takim krajem na świecieCombrowy czwartek w MałopolsceW podobnym okresie w Małopolsce pojawiło się święto zwane combrowym czwartkiem. Według legendy nazwa ta pochodzi od burmistrza Krakowa o nazwisku Comber, prawdopodobnie postaci fikcyjnej. Miał on być władcą złym i wyjątkowo surowym wobec kobiet, które handlowały w kramach rozstawionych na krakowskim rynku. Legenda głosi, że Comber – ku uciesze mieszkańców – zmarł w tłusty czwartek. Na pamiątkę jego śmierci urządzano huczne zabawy i tańce. W trakcie tych zabaw podchmielone handlarki z rynku zrywały kożuchy z przechodzących tamtędy mężczyzn, odgryzając się za krzywdy, jakie przez lata wyrządzał im Comber. Od niektórych panów miały żądać też pieniędzy, a od innych pocałunków.Podobne zwyczaje przyjęły się również w Wielkopolsce. Część historyków uważa, że comber – bo tak też nazywano to święto – do Polski dotarł z Niemiec.Czytaj także: Ruszyły ferie zimowe. Sprawdź, kiedy wypadają w różnych województwachTłusty czwartek za granicąPączkowy tłusty czwartek jest polską tradycją, ale swoje święto obżarstwa pod koniec karnawału mają w wielu krajach. We Francji, Wielkiej Brytanii, Australii czy Stanach Zjednoczonych popularny jest tłusty wtorek, czyli Mardi Gras. W tym dniu również królują słodkie wypieki, naleśniki i pączki, a świętowaniu często towarzyszą parady i zabawy uliczne.We Włoszech obchodzi się natomiast święto bardzo zbliżone do tego polskiego – Giovedì Grasso, a więc dosłownie „tłusty czwartek”. Włosi jedzą tego dnia frittelle, czyli ichniejszą odmianę pączków.Zobacz też: Długie weekendy w 2026 roku. W tych dniach urlop wyjątkowo się opłaca