Wyrzucenie czy wspólna decyzja? Marek Jakubiak nie jest już członkiem Koła Poselskiego Demokracja Bezpośrednia i pozostaje posłem niezrzeszonym. Onet ustalił, że są dwie wersje zdarzeń – i wykluczają się. Parlamentarzysta twierdzi, że został usunięty, za to jego byli koledzy z koła przekonują, że była to „wspólna decyzja”. Koło Poselskie Demokracji Bezpośredniej jeszcze do niedawna tworzyli Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko, Jan Krzysztof Ardanowski i Marek Jakubiak. Ten ostatni, kandydat w ostatnich wyborach prezydenckich (0,77 proc. głosów), figuruje już jako poseł niezrzeszony.Onet podał, że Jakubiak został wyrzucony. – Nie wiem, co kolegom przyszło do głowy – powiedział portalowi. Oświadczył, że przebywa obecnie poza granicami kraju i nie jest na bieżąco z polityką. Podkreślił, że nie rozumie decyzji swoich kolegów. – Jestem tą decyzją zaskoczony – przekonywał.Sachajko, przewodniczący koła, inaczej widzi całą sytuację. – To nasze wewnętrzne sprawy, dlatego nie chciałbym dyskutować o powodach rozstania z posłem Jakubiakiem. Widzimy politykę i sposób prowadzenia jej w odmienny sposób. Rozeszły się nasze drogi i wizje – wyjaśnił. Dodał, że nie wierzy, iż Jakubiak jest „zaskoczony”. – Marek o wszystkim wie, bo to była wspólna decyzja – zapewniał.Jakubiak i sfałszowane podpisy. Zarzuty byłego współpracownika posła Mateusz Piepiórka, pełnomocnik komitetu kandydata na prezydenta Artura Bartoszewicza w ostatnich wyborach prezydenckich, zaś w 2020 roku komitetu Jakubiaka, oświadczył w rozmowie z „Gońcem”, że w poprzednich wyborach fałszował podpisy na listach poparcia dla polityka. Jego zdaniem, Jakubiak w kolejnych również posłużył się tymi podpisami.„Goniec” dotarł do potwierdzeń przelewów, jakie poseł wysyłał za sfałszowane podpisy. Ten twierdził, że nic nie wiedział o procederze. Zdaniem Piepórki, wolał unikać tego tematu w rozmowach i nie pytał o nic. Sprawą zajęła się prokuratura.Czytaj także: Konflikty frakcyjne w PiS. Morawiecki gra o pozycję w partii