Musiał kasować wpisy. Oleg Deripaska, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, usunął ze swojego kanału na Telegramie wpisy krytykujące rosyjską napaść na Ukrainę i reżim Władimira Putina. Podobne działania są zagrożone wieloletnim pobytem w łagrze. W przypadku oligarchów za nielojalność grozi konfiskata majątku a nawet śmierć. Niezależny serwis Ważne Wiadomości wskazał, że założyciel Rusału, największego rosyjskiego holdingu metalurgicznego, usunął publikacje sprzed 1 listopada ubiegłego roku. Zniknął między innymi post określający inwazję na Ukrainę mianem „szaleństwa”, które „musi się skończyć”.Usunięto również komentarz dotyczący dodatkowych ceł eksportowych dla przedsiębiorstw. Deripaska nazwał te działania „wymuszeniem/wywłaszczeniem”. Pozwolił sobie też na żart, że deklarowany przez rząd „wzrost dobrobytu” wśród Rosjan można zobaczyć tylko w... Moskwie i w telewizji.Oligarcha wycofał się też z apelu o redukcję zatrudnienia w organach ścigania, w tym w Ministerstwie Obrony, o jedną czwartą, oraz do wprowadzenia sześciodniowego, dwunastogodzinnego tygodnia pracy. Twierdził, że w przeciwnym razie podatki musiałyby zostać podniesione, „aby wyżywić całą tę hordę”.Deripaska po stronie biznesuNie są widoczne także wpisy, w których Deripaska porównał rosyjskich przedsiębiorców do przewoźników barek na Wołdze, zmuszonych do holowania „niezatapialnej łodzi naszego systemu bankowego” i nawoływał do spadku kursu rubla do 105 za dolara.Podobnych postów o gospodarce było zresztą więcej. 12 stycznia pisał o groźbie bankructwa dla „tysięcy” rosyjskich firm z powodu działań urzędników odpowiedzialnych za gospodarkę.„Po prostu marnujemy wszystko, co udało nam się zmobilizować w latach 2022-2023 dzięki tak ciężkiej i wytrwałej pracy. To jakiś niewiarygodnie prymitywny eksperyment, który skończy się niechlubnie” – grzmiał miliarder. Post przeredagował – została teza o potrzebie koordynacji działań rządu i przedsiębiorstw w walce z inflacją.Kim jest Oleg Deripaska?58-letni Oleg Deripaska jest założycielem, przewodniczącym rady nadzorczej oraz właścicielem koncernu aluminiowego Rusał, największego na świecie producenta aluminium. Znajduje się w czterdziestce najbogatszych ludzi w Rosji, z majątkiem netto szacowanym przez magazyn „Forbes” na 4,1 miliarda dolarów.Stany Zjednoczone nałożyły na niego sankcje już w 2018 roku. Departament Skarbu USA oskarżył oligarchę o pranie pieniędzy w imieniu Władimira Putina. W 2022 roku, po bandyckiej napaści na Ukrainę, został wpisany na czarną listę Unii Europejskiej.Bruksela wskazała, że był właścicielem konglomeratu Rosyjskie Maszyny, do którego należy Kompania Wojskowo-Przemysłowa (WPK), główny dostawca uzbrojenia i sprzętu wojskowego dla armii rosyjskiej. UE zauważyła również, że w majątku biznesmena znajdowały się Zakłady Budowy Maszyn w Arzamasie, produkujące transportery opancerzone BTR-80.Licząc na zniesienie sankcji, Deripaska wielokrotnie wypowiadał się przeciwko wojnie w Ukrainie, krytykując nadmierne wydatki wojskowe i wzywając do bezwarunkowego zawieszenia broni. Twierdził, że żadna ze stron nie jest w stanie osiągnąć „deklarowanego celu”.„Financial Times” przypomniał, że Kreml co najmniej dwukrotnie domagał się od miliardera zaprzestania podobnych wypowiedzi. Wielu członków koterii „jastrzębi”, między innymi ideolog putinizmu Aleksander Dugin, domagało się ostrych działań wobec niepokornego oligarchy. Firma Deripaski straciła port jachtowy i kompleks hotelowy Imeretinskij w Soczi, na który wydał miliard dolarów. Podjęto również decyzję o konfiskacie prawie 31 hektarów ziemi w rejonie ordżonikidzewskim w Chakasji.Wojna Rosja-Ukraina i obchodzenie sankcjiDeripaska, posiadający jak wielu rosyjskich oligarchów także obywatelstwo cypryjskie, próbuje obchodzić unijne sankcje. Serwis The Insider ujawnił, że wykorzystywał lukę, która pozwala firmom działać na rynkach Unii Europejskiej, jeżeli procent udziałów w posiadaniu objętych sankcjami przedsiębiorców jest mniejszy niż 50 proc. Zmniejszył więc swoje udziały, stratny nie był – fortunę zarabia na dostawach aluminium dla wojska.„Piewca pokoju” jest także współwłaścicielem prywatnej kompanii wojskowej CzWK (PKW) Redut, największej walczącej dla Moskwy po wyeliminowaniu Jewgienija Prigożyna i rozwiązaniu jego Grupy Wagnera. Z inicjatywy Deripaski w ramach Redutu powstał batalion „Sokół”, finansowany przez Rusał.Miliarder jest uważany za przyjaciela Putina, są informacje, że robi w jego interesie rozmaite transakcje. Zapewne tym można tłumaczyć zaskakującą pobłażliwość Kremla wobec jego antywojennych działań. „Szerzenie dezinformacji” o działaniach wojska jest zagrożone karą nawet 15 lat więzienia. Oligarchowie, którzy grają swoją grę, mogą stracić cały majątek, a nawet życie.Czytaj także: Tak oligarchowie Putina omijają sankcje i zarabiają miliardy