Rosną wątpliwości w Kijowie. Administracja Donalda Trumpa miała zasygnalizować władzom w Kijowie, że amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy mogą być uzależnione od zgody na porozumienie pokojowe z Rosją, obejmujące przekazanie Moskwie całego Donbasu. Takie informacje podał we wtorek „Financial Times”, powołując się na osiem osób zaznajomionych z kulisami rozmów.Według brytyjskiego dziennika Stany Zjednoczone rozważają również możliwość zwiększenia dostaw uzbrojenia dla Ukrainy w okresie pokoju. Warunkiem miałoby być jednak wycofanie ukraińskich sił z tych części Donbasu, które pozostają obecnie pod kontrolą Kijowa. Celem takiego wsparcia miałoby być wzmocnienie potencjału obronnego Ukrainy po zakończeniu działań zbrojnych.Zełenski: dokument gotowy, czekamy na podpisPrezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w niedzielę, że amerykański dokument dotyczący gwarancji bezpieczeństwa jest „w 100 proc. gotowy”. Jak dodał, Kijów oczekuje obecnie na ustalenie terminu i miejsca jego podpisania.Jednocześnie, jak przypomina „Financial Times”, Zełenski konsekwentnie podkreśla, że każde porozumienie pokojowe musi opierać się na zachowaniu integralności terytorialnej Ukrainy.Czytaj także: Milion euro za informację. Niemcy szukają sprawców blackoutu w BerlinieRosnące wątpliwości w KijowieMimo tych deklaracji wysoki rangą urzędnik ukraiński przyznał w rozmowie z „FT”, że w Kijowie narasta niepewność co do realnego zaangażowania Waszyngtonu. Jego zdaniem Stany Zjednoczone „za każdym razem wstrzymują się z podpisaniem” dokumentu gwarancyjnego.Ukraina – według gazety – domaga się formalnych gwarancji bezpieczeństwa jeszcze przed oddaniem jakiegokolwiek terytorium. Waszyngton ma jednak uważać, że rezygnacja z Donbasu jest konieczna, by zakończyć wojnę, i nie chce wywierać presji na rosyjskiego przywódcę Władimira Putina w tej kwestii.Biały Dom zaprzecza doniesieniomInformacjom „Financial Timesa” zaprzeczyła Anna Kelly, zastępczyni rzecznika prasowego Białego Domu. – To całkowita nieprawda. Jedyną rolą Stanów Zjednoczonych w procesie pokojowym jest zbliżenie obu stron w celu zawarcia porozumienia – oświadczyła w rozmowie z dziennikiem.Z kolei osoba zaznajomiona ze stanowiskiem administracji USA zapewniła, że Waszyngton „nie próbuje wymuszać na Ukrainie żadnych ustępstw terytorialnych”, a ewentualne gwarancje bezpieczeństwa miałyby zależeć od zgody obu stron na porozumienie pokojowe.Donbas jako warunek KremlaRosja od dłuższego czasu deklaruje, że postęp w negocjacjach pokojowych jest uzależniony od zgody Ukrainy na przekazanie Moskwie części obwodu donieckiego, pozostającej pod kontrolą ukraińskich wojsk. Chodzi o około 25–30 proc. terytorium regionu.Na tym obszarze znajdują się m.in. Kramatorsk i Słowiańsk – kluczowe miasta, uznawane przez Ukrainę za strategiczne punkty oporu, powstrzymujące ewentualną rosyjską ofensywę w głąb kraju.Czytaj także: Przeżyła Auschwitz. Świadectwo ocalałej w europarlamencie