W obronie dzieci. Komisja Europejska poinformowała w poniedziałek, że wszczęła nowe formalne postępowanie przeciwko platformie X. KE zarzuca firmie, że ta nie przeprowadziła oceny ryzyka, wprowadzając funkcjonalność Grok. O chatbocie AI zrobiło się głośno po tym, gdy zaczął generować rozebrane zdjęcia kobiet i dzieci. KE zarzuciła serwisowi X, należącemu do amerykańskiego miliardera Elona Muska, że ten nie oszacował zagrożeń, jakie Grok mógł stwarzać dla użytkowników platformy, ani nie zrobił nic, żeby ograniczyć te ryzyka, naruszając tym samym unijne przepisy o usługach cyfrowych (DSA).KE zarzuca, że Grok rozpowszechniał w UE nielegalne treści, takie jak zmanipulowane obrazy o charakterze seksualnym, w tym materiały mogące przedstawiać seksualne wykorzystywanie dzieci. O chatbocie opartym na sztucznej inteligencji zrobiło się głośno na początku roku – po tym, gdy okazało się, że generował rozebrane zdjęcia kobiet i dzieci bez wiedzy ani zgody ofiar.Kolejne śledztwoRównolegle KE rozszerzyła toczące się od grudnia 2023 r. śledztwo wobec X o systemy rekomendacji oparte o Groka. Chodzi o treści, jakie chatbot podsuwał użytkownikom w oparciu o ich wcześniejszą aktywność.Rzecznik KE ds. cyfrowych Thomas Regnier zauważył w poniedziałek, że wprowadzona od 2024 r. przez X funkcja Grok nie pojawiała się z żadnych raportach oceny ryzyka przedstawianych przez firmę. Teraz, postępowanie wszczęte przez KE ma wyjaśnić, czy firma, wdrażając w UE chatbota wzięła pod uwagę to, że działalność Groka mogła narazić użytkowników na kontakt z treściami przedstawiającymi przemoc płciową i wykorzystywanie dzieci.Czytaj także: Ostra reakcja za seksualizowane zdjęcia od Groka. „Odrażające”