Chodzi o sankcje Trumpa wobec Bretona. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy w Parlamencie Europejskim, zdominowani przez europosłów PiS oraz włoskich Braci Włochów Giorgii Meloni, jako jedyna duża frakcja odmówili poparcia oświadczenia w obronie byłego komisarza UE Thierry’ego Bretona, objętego sankcjami wizowymi przez administrację Donalda Trumpa. Oświadczenie, opublikowane 22 stycznia, podpisała zdecydowana większość sił politycznych w Parlamencie Europejskim – od centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (do której należą KO i PSL), przez Socjalistów i Demokratów (z europosłami Lewicy), aż po skrajnie prawicowych Patriotów dla Europy, w których zasiadają przedstawiciele Konfederacji. Wspólnym mianownikiem była obrona unijnej suwerenności instytucjonalnej przed bezpośrednią ingerencją Waszyngtonu.Sygnatariusze zadeklarowali, że „zdecydowanie odrzucają zakaz wizowy” nałożony przez administrację Donalda Trumpa na Thierry'ego Bretona w związku z jego rolą w przygotowaniu unijnych regulacji dotyczących suwerenności cyfrowej.„Niedopuszczalna personalizacja polityki UE”W dokumencie podkreślono, że sankcje wobec byłego komisarza stanowią „niedopuszczalną personalizację polityki UE”, groźny precedens zagrażający niezależności instytucji europejskich oraz bezpośredni atak na regulacyjną suwerenność Unii Europejskiej. Thierry Breton przyjął oświadczenie z zadowoleniem.Czytaj także: „Wybijemy szybę i wyciągniemy cię z auta”. Agenci ICE grozili dziennikarkomEKR: nie eskalować wobec Stanów ZjednoczonychNa tym tle szczególnie wyraźnie odcina się postawa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Frakcja, której trzon tworzą europosłowie PiS i Braci Włochów, odmówiła poparcia dokumentu, argumentując, że jego ton był zbyt konfrontacyjny wobec USA.– Ostateczna wersja tekstu przybrała bardziej eskalacyjny ton wobec Stanów Zjednoczonych w momencie, gdy taka eskalacja nie jest właściwa. Dlatego nie mogliśmy w pełni go poprzeć – powiedział rzecznik EKR, zaznaczając jednocześnie, że frakcja uczestniczyła w pracach nad oświadczeniem „w sposób konstruktywny”.W praktyce oznaczało to jednak wycofanie się z jednoznacznej obrony unijnego komisarza w sporze z administracją Donalda Trumpa.Meloni buduje mosty do TrumpaDecyzja EKR wpisuje się w szerszy kontekst polityczny. W tym samym tygodniu premier Włoch Giorgia Meloni – była przewodnicząca całej partii EKR, po której stery przejął Mateusz Morawiecki – starała się pozycjonować jako polityczny pomost między Europą a Donaldem Trumpem. Dotyczyło to również reakcji na jego kontrowersyjne wypowiedzi o możliwej aneksji Grenlandii.Czytaj także: „Powinni czyścić toalety w pociągach”. Oburzenie po słowach ministraSojusznicy EKR i niechęć do konfrontacjiZ kręgiem EKR związany jest także belgijski premier Bart De Wever, jeden z nielicznych unijnych przywódców, którym udało się spotkać z Trumpem podczas Forum w Davos. W Parlamencie Europejskim reprezentują go europosłowie Nowego Sojuszu Flamandzkiego.Obrona Bretona i stawka sporuThierry Breton, pełniący funkcję komisarza ds. technologii w latach 2019–2024 w pierwszej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, odpowiadał za kluczowe regulacje cyfrowe UE, w tym akt o usługach cyfrowych (DSA). To właśnie te przepisy administracja Trumpa krytykowała jako zagrożenie dla wolności słowa i interesów amerykańskich koncernów technologicznych.Czytaj także: Wybuch, a potem panika. Trzy ofiary pożaru w fabryce żywności w GrecjiKomisja Europejska: dyplomacja i wsparcie prawneNa początku stycznia Komisja Europejska zgodziła się poprzeć ewentualne działania prawne Bretona przeciwko sankcjom. Decyzję tę z aprobatą przyjęła większość czołowych europosłów. Przedstawiciel frakcji Odnowić Europę przekazał jednak, że Komisja zaproponowała pokrycie jedynie połowy kosztów obsługi prawnej byłego komisarza.Z ustaleń kolegium komisarzy wynika, że priorytetem pozostaje „doprowadzenie do końca drogi dyplomatycznej” poprzez natychmiastowy kontakt z USA w celu cofnięcia sankcji, a dopiero w dalszej kolejności – w „rozsądnych granicach” – wsparcie ewentualnej drogi sądowej.Apel o europejską solidarnośćW oświadczeniu wezwano Komisję do podjęcia „wszelkich niezbędnych kroków dyplomatycznych i politycznych” wobec władz USA w celu zniesienia zakazu wizowego oraz do zapewnienia, że podobne działania wobec obecnych i byłych urzędników UE będą spotykać się z „systematyczną i skoordynowaną reakcją”.Skrajna prawica także poza porozumieniemWspólnego stanowiska nie poparła również skrajnie prawicowa frakcja Europa Suwerennych Narodów, w której zasiadają europosłowie Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik i Marcin Sypniewski.Czytaj także: Ekstremalna zima paraliżuje Amerykę. Są pierwsze ofiary śmiertelne