Węgierski polityk naraził się Romom. Kontrowersyjne słowa ministra budownictwa i transportu Janosa Lazara wywołały oburzenie na Węgrzech. Komentując problemy demograficzne kraju, polityk stwierdził, że zamiast imigrantów toalety w pociągach mogliby sprzątać węgierscy Romowie. Wypowiedź spotkała się z ostrą krytyką społeczności romskiej i licznych komentatorów. Jak poinformował serwis Daily News Hungary, podczas spotkania z wyborcami w węgierskim Balatonalmadi minister Lazar odpowiadał na pytania o wyzwania demograficzne i niedobór siły roboczej na Węgrzech. Argumentował, że Węgry powinny polegać na swoich „wewnętrznych rezerwach”, a nie na pracy imigrantów.– Jeśli nie ma imigrantów, ktoś musi czyścić toalety w pociągach Intercity. Węgrzy nie są chętni do sprzątania cudzych toalet, więc powinniśmy skorzystać z wewnętrznych rezerw, którymi jest społeczność romska – powiedział Lazar.Wypowiedź szybko rozpowszechniono w internecie, gdzie wywołała ostre reakcje zarówno Romów, jak i osób spoza mniejszości. Krytycy argumentowali, że komentarze Lazara utrwalają szkodliwe stereotypy i sprowadziły całą społeczność do roli rezerwy taniej siły roboczej.Romowie zaapelowali do ministra o wyjaśnienieNarodowy Samorząd Romów Węgier zaapelował do ministra o wyjaśnienie i sprostowanie, wzywając do jednoznacznego stwierdzenia, że społeczność romska jest postrzegana przez rząd jako partner, a nie jako grupa stygmatyzowana.Sandor Gaspar, węgierski nauczyciel pochodzenia romskiego, opublikował szeroko komentowany list otwarty, ostro krytykując retorykę ministra. Napisał w nim, że sam jest dowodem na błędne podejście Lazara, argumentując, że obywateli romskich nie należy traktować jako „problemu” ani wyzwania logistycznego, którym trzeba zarządzać.Czytaj też: Prorosyjscy przywódcy krajów UE na celowniku Trumpa„Szanse Viktora Orbana na reelekcję właśnie zmalały po tym, jak jego domniemany następca, Janos Lazar, powiedział, że mniejszość romska na Węgrzech (ok. 5-10 proc. społeczeństwa) powinna sprzątać kible w pociągach, ponieważ nie ma już migrantów do wykonywania tak podrzędnych stanowisk. W społeczności romskiej, w większości popierającej Orbana, zapanowało ogromne oburzenie” – napisał w serwisie X węgierski dziennikarz Szabolcs Panyi.Minister przeprasza za swoją wypowiedź W sobotę podczas wiecu rządzącego Fideszu w Kaposvar minister Lazar publicznie przeprosił za swoje słowa, podkreślając, że wszystkie formy pracy zasługują na szacunek, w tym praca sprzątacza.Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna TISZA prowadzi w większości sondaży, chociaż najnowsze badanie Instytutu Republikon zwróciło uwagę na zmniejszenie się przewagi opozycji nad partią Fidesz premiera Viktora Orbana.Poparcie dla ugrupowania Petera Magyara zadeklarowało 47 proc. zdecydowanych wyborców, w porównaniu z 48 proc. w grudniu. Poparcie dla Fideszu wzrosło w tym samym okresie z 36 do 38 proc. Wśród wszystkich wyborców TISZA prowadzi z wynikiem 33 proc.; Fidesz uzyskał 28 proc. – wynika z opublikowanego w czwartek sondażu Instytutu Republikon.Czytaj też: Orban wściekły po przemówieniu Zełenskiego. „Przekroczył granicę”