Zabrakło worków na zwłoki. Tylko 8 i 9 stycznia na ulicach Iranu mogło zginąć nawet 30 tysięcy – donosi magazyn „Time” powołując się na dwóch wysokich rangą urzędników irańskiego Ministerstwa Zdrowia. Władzom zabrakło worków na zwłoki, a karetki zastąpiono TIR-ami. „W czwartek 8 stycznia i piątek 9 stycznia irańskie służby bezpieczeństwa zamordowały tak wiele osób, że możliwości państwa w zakresie utylizacji zwłok były przekroczone. Zapasy worków na zwłoki zostały wyczerpane, poinformowali urzędnicy, a karetki pogotowia zastąpiono osiemnastokołowymi naczepami” – czytamy we wstrząsającej relacji „Time’a”. Dwudniowe dane Ministerstwa Zdrowia Iranu pokrywają się z danymi zebranymi przez lekarzy i ratowników, udostępnionymi również magazynowi. Zdaniem dr Amira Parasty, który przygotował raport na podstawie tych danych, ta skrywana liczba zabitych podczas protestów, wynosiła 30 304 osób. Ile osób zginęło? Liczba ponad 30 tys. ofiar tylko w ciągu dwóch dni jest znacznie większa niż wskazywana przez Amerykańską Agencję Informacyjną Aktywistów Praw Człowieka (HRANA), która doniosła w sobotę o potwierdzeniu 5459 zgonów i prowadzi dochodzenie w sprawie kolejnych 17 031. Magazyn „Time” zwraca uwagę, że gdyby informacje o rzezi z 8 i 9 stycznia się potwierdziły, to skalę zbrodni można porównać tylko do masakry w Babim Jarze pod Kijowem, gdzie 29 i 30 września 1941 roku, nazistowskie szwadrony śmierci rozstrzelały 33 tys. ukraińskich Żydów. Czytaj także: „Dość zabijania protestujących”. Unia zaostrza kurs wobec IranuBrutalne represje Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia 2025 roku po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Demonstracje, początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją, rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi: według organizacji HRANA było co najmniej 2435 ofiar śmiertelnych; inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad 3 tys. do nawet 20 tys. ludzi. Irańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego poinformowała, że protesty odbyły się w około 4000 miejscach w całym kraju. 21 stycznia reżim w Teheranie poinformował o 3117 zabitych. W obliczu protestów Donald Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec protestujących i sugerował, że w przeciwnym razie USA mogą dokonać interwencji zbrojnej. „Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!” – napisał wcześniej w styczniu na platformie Truth Social. W pobliże Iranu docierała grupa uderzeniowa USA z lotniskowcem USS „Abraham Lincoln” na czele. Czytaj także: Chamenei po raz pierwszy potwierdził śmierć tysięcy demonstrantów