Współpracownik prezydenta Ukrainy wrócił do zawodu. Były szef kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Andrij Jermak, wznowił swoją karierę prawniczą. Ukraiński polityk został zwolniony w związku z dochodzeniem antykorupcyjnym dotyczącym sektora energetycznego. Jermak odgrażał się, że po odejściu z polityki pójdzie walczyć na front, ale zmienił zdanie. Jermak oficjalnie wznowił swoją praktykę adwokacką 23 stycznia 2026 r., zgodnie z danymi Krajowego Stowarzyszenia Adwokatów Ukrainy. Wcześniej pracował w tym zawodzie przez 25 lat, zanim 20 lutego 2020 r. został mianowany szefem kancelarii prezydenta.Afera korupcyjna zniszczyła karierę Andrija Jermaka Bliski wieloletni współpracownik Zełeskiego został zwolniony ze stanowiska 28 listopada 2025 r. w związku z trwającym dochodzeniem antykorupcyjnym w ukraińskim sektorze energetycznym.Jak ustalili śledczy na czele grupy przestępczej stał biznesmen Timur Mindicz, znajomy Wołodymyra Zełenskiego, który następnie uciekł do Izraela. Przeszukania przeprowadzono w domach Mindicza, ówczesnego ministra sprawiedliwości Hermana Gałuszczenko, który później został zdymisjonowany, oraz w firmie Energoatom.Zobacz także: Przeszukanie u współpracownika Zełenskiego. Służby weszły do mieszkaniaOrgany śledcze ustaliły, że uczestnicy procederu wyprali co najmniej 100 milionów dolarów. Pojawiły się również nagrania rozmów rzekomo przeprowadzonych w mieszkaniu Mindicza, w których poruszano kwestie korupcyjne.Przyjaciel Wołodymyra Zełenskiego znów jest adwokatemInformacje z 17 listopada wskazywały na możliwy udział Jermaka, który prawdopodobnie posługiwał się pseudonimem Ali Baba. Niektórzy deputowani, w tym przedstawiciele rządzącej partii Sługa Narodu, domagali się jego rezygnacji. 28 listopada przeszukano dom Jermaka, po czym zrezygnował ze stanowiska.Zełenski określił te zmiany jako „reset” kancelarii prezydenta i podziękował Jermakowi za rzetelną reprezentację stanowiska Ukrainy w negocjacjach pokojowych.Przed zwolnieniem Jermak oświadczył w wywiadzie dla „New York Post”, że planuje udać się na front. – Idę na front i jestem gotowy na wszelkie represje. Jestem uczciwym i porządnym człowiekiem” – powiedział Jermak, dodając, że „służył Ukrainie” i nie chce „stwarzać problemów” Wołodymyrowi Zełenskiemu.Zobacz także: Tarcia między ukraińskimi służbami. W tle kolejna afera korupcyjnaOstatniey ujawnione przez „Insidera” informacje wskazują jednak, że wybrał fotel w ciepłej kancelarii prawnej, a nie mroźne okopy.