„Chemikowi” grozi teraz 20 lat odsiadki. Ponad pół tony klofedronu o czarnorynkowej wartości 26,6 mln złotych przejęli funkcjonariusze CBŚP w przestępczym laboratorium na Dolnym Śląsku. Na gorącym uczynku wpadł „chemik”, który zajmował się produkcją narkotyku. W ostatnich dniach funkcjonariusze zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji w Krakowie przy wsparciu policjantów z Oleśnicy namierzyli laboratorium narkotykowe, działające w wynajmowanej posesji w miejscowości Osada Leśna (pow. oleśnicki). Produkowano tam klofedron (3-CMC). Pół tony klofedronu w Osadzie LeśnejNa miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli 532 kilogramy gotowego do sprzedaży narkotyku. Na czarnym rynku taka liczba towaru byłaby warta ok. 26,6 mln złotych. Zdaniem śledczych, rozbite laboratorium mogło wytwarzać bardzo duże ilości narkotyku. Na gorącym uczynku zatrzymano „chemika”, który w Małopolskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie usłyszał zarzut wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi do 20 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został aresztowany. Śledczy zapowiadają kolejne zatrzymania w tej sprawie. Czytaj także: Odurzeni narkotykami zasnęli nago w aucie przy wjeździe na cmentarz„Kryształ” made in PolandW zeszłym roku średnio co tydzień CBŚP likwidowało laboratorium narkotykowe. W ogromnej większości z nich produkowano syntetyczne katynony: mefedron (4-MMC), klefedron (4-CMC) i klofedron (3-CMC), które są sprzedawane jako „mefedron”, „kryształ”, „mateusz”. To drugi, po marihuanie, najczęściej zażywany w naszym kraju narkotyk, zwłaszcza przez młodzież, a nawet 12-letnie dzieci. Polska stała się wiodącym producentem tego świństwa.Syntetyczne katynony to silnie działająca substancje psychostymulujące o wysokim potencjale uzależniającym. Ich zażywanie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia – może prowadzić m.in. do zaburzeń psychicznych, halucynacji, agresji, napadów padaczkowych, a w skrajnych przypadkach do zatrzymania akcji serca i śmierci. Szczególne niebezpieczeństwo stanowią narkotyki syntetyczne niewiadomego pochodzenia, których skład chemiczny bywa nieprzewidywalny i może zawierać przypadkowe, toksyczne domieszki, w tym substancje przemysłowe lub silne trucizny. Czytaj także: Śmierć 16-latka. Połknął mefedron, który miał znaleźć w paczkomacie