„To było szalone”. Amerykański wspinacz Alex Honnold bez zabezpieczeń zdobył jeden z najwyższych wieżowców świata – 101-piętrowy drapacz chmur Taipei 101 w stolicy Tajwanu. Pobił tym samym rekord poprzedniego zdobywcy budynku. Honnold pokonał bez liny, uprzęży i sprzętu asekuracyjnego budynek o wysokości 508 metrów, zaprojektowany tak, by przypominał bambus.Wejście trwało godzinę i 31 minut. Honnold pobił tym samym rekord poprzedniego zdobywcy budynku, Francuza Alaina Roberta, który wspinał się cztery godziny. I to z użyciem zabezpieczeń. Na szczycie swój wyczyn skomentował krótko: „To było szalone”.Alex Honnold zasłynął w 2017 roku, kiedy został pierwszym człowiekiem, który bez zabezpieczeń wspiął się po pionowej 900-metrowej ścianie skały El Capitan w Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Uznano to wejście za jedno z najniebezpieczniejszych w historii alpinizmu. Wyczyn uwieczniono w nagrodzonym Oscarem filmie dokumentalnym „Free Solo”.Czytaj też: Zginął podczas przekazu na żywo. Popularny tiktoker spadł z El Capitan