Bardzo trudna akcja. Jedna osoba zginęła, a co najmniej 15 zostało rannych po wybuchu gazu w 17-piętrowym wieżowcu na Bronksie w Nowym Jorku. Po eksplozji doszło do pożaru pięciu mieszkań na 16. piętrze i pięciu na 17. piętrze. Służby badają okoliczności tragedii. O godzinie 00:09 w sobotę nowojorscy strażacy sprawdzali wezwanie do zapachu gazu pod adresem Bivonia Street 3485 w Bronksie. To 17-piętrowy budynek New York City Housing Authority. „Podczas gdy nasze jednostki badały zapach gazu na 15. i 16. piętrze, doszło do wybuchu i poważnych uszkodzeń konstrukcyjnych w sześciu mieszkaniach na każdym piętrze. Ostatecznie pożar objął pięć mieszkań na 16. piętrze i pięć na 17. piętrze. To była bardzo, bardzo niebezpieczna akcja dla naszych strażaków, którzy wykonali niesamowitą pracę na wyższych piętrach, przeszukując i chroniąc ludność cywilną” – powiedział szef wydziału nowojorskiej straży pożarnej John Esposito. Agencja AP News podała, że w czasie pożaru widziano ludzi wychylających się z okien i wołających o pomoc. W akcji ratunkowej wzięło udział blisko 200 strażaków. Zginęła jedna osoba a 15 innych zostało rannych. Urzędnicy nowojorskiego ratusza poinformowali, że budynek przechodził remont, ale instalacje gazowe miały być sprawne. Czytaj także: Cegły spadły na łóżeczko po wybuchu pieca. Spało w nim dziecko