Z obiektem związane są tragiczne historie. Wenecki pałac Ca' Dario od lat stoi pusty. „Przeklęte” według lokalnych legend miejsce nie może znaleźć nowego właściciela. Cieniem na historii nieruchomości kładą się liczne tajemnicze zgony, wypadki i tragedie. Pałac stoi nad brzegiem Kanału Wielkiego w Wenecji. Został zbudowany w XV wieku, a jego fasada należy do najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta.Pierwszym właścicielem nieruchomości był dyplomata Giovanni Dario. W kolejnych wiekach pałac należał do weneckich kupców. W 1908 roku Claude Monet namalował go podczas swojej podróży do Wenecji.W budynku – poza ozdobionymi freskami salami reprezentacyjnymi – jest dziewięć sypialni i osiem łazienek. Jego cena jest szacowana na 20 mln euro, jednak to nie jej wysokość odstrasza kupujących.Jest jednym z symboli Wenecji. Z budynkiem związane są ponure legendy i makabryczne fakty Według lokalnych legend na pałacu ciąży klątwa. Obiekt ma złą reputację z powodu serii makabrycznych zgonów oraz innych fatalnych wydarzeń związanych z tym miejscem.W rodzinie pierwszych właścicieli doszło do kilku samobójstw. W XVII wieku budynek trafił w ręce gubernatora Candii, który zmarł krótko po przeprowadzce. Kolejny właściciel – armeński kupiec – zbankrutował i również umarł.Wśród co najmniej siedmiu zmarłych przedwcześnie w pałacu osób wymieniany jest hrabia Filippo Giordano delle Lanze, który w 1970 r. został zamordowany przez swojego partnera, marynarza, który później sam padł ofiarą morderstwa.Rok później właścicielem pechowego budynku został Christopher „Kit” Lambert, manager zespołu The Who. W 1981 roku mężczyzna zmarł w Londynie po upadku ze schodów.Niedługo potem dom kupił wenecki biznesmen Fabrizio Ferrari. Wkrótce potem stracił majątek, a jego siostra zginęła w wypadku samochodowym.Pod koniec lat 80. pałac trafił do finansisty Raula Gardiniego, który został uwikłany w skandal korupcyjny i ostatecznie popełnił samobójstwo w Mediolanie w 1993 roku.Pałac Ca' Dario ponownie wystawiony na sprzedaż. Oferta nie wspomina o „klątwie”W 2006 roku budynek kupiła amerykańska firma – w imieniu obecnego właściciela, którego tożsamości nie ujawniono. Od tego czasu pałac jest pusty. Po ostatniej renowacji znów trafił na sprzedaż.Obiekt jest zachwalany jako „architektoniczna perła” z gotyckimi łukami, położona w „spokojnej” weneckiej dzielnicy, z dala od tłumów.Marketingowcy pomijają jednak w opisach nieruchomości związane z nią tragiczne historie i legendy.Zobacz też: Rabusiom klątwa niestraszna. Skradziono malowidło z czasów faraonów