Pod osobistym nadzorem dyktatora. Alaksandr Łukaszenka nakazał przeprowadzenie nagłej kontroli gotowości bojowej Sił Zbrojnych kraju – podała państwowa agencja Biełta. Celem tej inspekcji jest rzetelna ocena rzeczywistego stanu wojsk i sprawności żołnierzy. Działania rozpoczęto bez zapowiedzi, co mocno zaskoczyło armię. Jak informuje agencja, w trakcie szeroko zakrojonej inspekcji gotowości bojowej białoruskich sił zbrojnych oceniana jest jedna z formacji zmechanizowanych – 19. oddzielna gwardyjska brygada zmechanizowana.– Zgodnie z planem kontroli jedna spośród mechanizowanych formacji Północno-Zachodniego Dowództwa Operacyjnego została nagle postawiona w stan gotowości bojowej w czasie pokoju. Grupa pracowników Sekretariatu Stanu przybyła na miejsce i przekazała rozkaz podpisany osobiście przez prezydenta – powiedział sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz.Niespodziewana inspekcja Sił Zbrojnych Białorusi. Nagły rozkaz Łukaszenki Celem prowadzonej kontroli jest zdobycie rzetelnej wiedzy na temat faktycznej kondycji wojska oraz sprawdzenie, jak żołnierze realizują powierzone im zadania. Z tego powodu inspekcja ma charakter nagły i niezapowiedziany. Prezydent osobiście stawia jednostki w stan gotowości bojowej, pomijając Ministerstwo Obrony oraz Sztab Generalny.– Zasadniczo każdy żołnierz powinien być gotowy do działania o każdej porze dnia i nocy – tego właśnie oczekuje od nas prezydent – dodał Aleksander Wolfowicz.Obecna inspekcja rozpoczęła się w połowie stycznia. Jako pierwsza skontrolowana została jednostka do spraw wsparcia technicznego. To jedna z największych jednostek białoruskiej armii, w której przechowywane są wzory broni pancernej i sprzętu wojskowego. Wtajemniczeni wojskowi przekonują, że to dopiero początek takich niezapowiedzianych inspekcji.Czytaj też: Nawrocki reaguje na słowa Trumpa. „Polscy żołnierze to Bohaterowie”