Jednostki dryfują na Morzu Śródziemnym. Nastały ciężkie czasy dla szemranej „floty cieni” – ponad tysiąca statków, które pomimo sankcji, wciąż uczestniczą w handlu rosyjską ropą. W czwartek jeden z nich został przejęty przez Francuzów na Morzu Śródziemnym, zaraz potem na tym samym akwenie, dwie kolejne jednostki w tajemniczych okolicznościach utraciły sterowność i dryfują. Francuska marynarka wojenny (przy udziale także brytyjskich żołnierzy) zajęła w czwartek (22 stycznia) tankowiec „Grinch”. Francuskie służby podejrzewały, że statek ten pływa pod fałszywą banderą i te podejrzenia się potwierdziły.Tego samego dnia służby morskie w kilku krajach basenu Morza Śródziemnego odebrały sygnały o kłopotach dwóch kolejnych tankowców należących do „floty cieni”. Najpierw rosyjski „Progress” objęty sankcjami za przemyt ropy naftowej, wysłał komunikat, że stracił kontrolę nad utrzymaniem kursu i dryfuje po Morzu Śródziemnym w pobliżu wybrzeży Algierii – wynika z danych portalu MarineTraffic, śledzącego ruch statków. Jednostka transportuje 730 000 baryłek ropy naftowej Urals w kierunku Suezu w Egipcie, a jego ostatecznym celem są Chiny. Drugi tankowiec, „Chariot Tide” uległ identycznej „awarii” niedaleko Gibraltaru – również został uznany za „niepodlegający dowodzeniu” i dryfuje. Statek został otoczony przez hiszpańskie i marokańskie statki ratownicze i holowniki.Uszkodzone statki niechętne do przyjęcia pomocyZgodnie z konwencją międzynarodową o zapobieganiu zderzeniom na morzu z 1972 r., nadany przez „Progress” sygnał oznacza, że „w wyniku wyjątkowych okoliczności statek nie jest w stanie wykonać manewru wymaganego przepisami i w związku z tym nie jest w stanie ustąpić z drogi innemu statkowi”. Zobacz także: Amerykański desant na uciekający tankowiec. Przejęto statek „floty cieni”W obu przypadkach uszkodzone jednostki znalazły się w skomplikowanej sytuacji. Mogą wezwać na pomoc komercyjne holowniki, te jednak będą sobie życzyły za usługę krocie. Z kolei hiszpańska Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Morskiego nie zajmuje się holowaniem komercyjnym, a jedynie holowaniem awaryjnym w przypadku wezwania pomocy. Jeśli Hiszpania udzieli mu pomocy instytucjonalnej i odholuje statek do portu Unii Europejskiej, armator ryzykuje zatrzymanie tankowca i ładunku za naruszenie sankcji wobec Rosji.