Kremlowi to się nie spodoba. Okręt wojenny „Moskwa” zatonął w 2022 roku po trafieniu ukraińskimi rakietami. Rosyjski sąd wojskowy opublikował liczbę zabitych i zaginionych. Okręt wojenny „Moskwa” był flagową jednostką rosyjskiej floty czarnomorskiej. „Wsławił się” zdobyciem Wyspy Węży w pierwszej fazie wojny w Ukrainie. Wyspy heroicznie broniło 13 ukraińskich pograniczników.Ukraińscy żołnierze zostali wezwani przez załogę rosyjskiego okrętu do poddania się ze względu na dysproporcję sił. Ukraińcy odpowiedzieli: „rosyjski okręcie wojenny, idź w ch*j” (Russkij wojennyj korabl, idi na ch*j). Po kilkugodzinnej obronie zostali zmuszeni do poddania, m.in. ze względu na brak amunicji.Zatopienie „Moskwy”Ukraińska armia wzięła odwet na rosyjskim krążowniku kilka miesięcy później. Okręt został trafiony pociskiem Neptun i zatonął. Atak był możliwy m.in. dzięki informacjom wywiadowczym udzielonym przez USA. Jak podaje Biełsat, dotychczas oficjalną wersja strony rosyjskiej na jednostce doszło do pożaru, który doprowadził do wybuchu amunicji. Zobacz także: Kulisy zatopienia krążownika „Moskwa”. Wojskowi z USA byli wściekliWyrok sądu w MoskwieNiezależny rosyjski portal Mediazona przyłapała jednak kremlowski reżim na nieścisłości. Portal dotarł do wyroku wojskowego sądu w Moskwiem który miał na oficjalnej stronie internetowej opublikować wyrok w sprawie zatonięcia krążownika.Skazany zaocznie na dożywocie został admirał Essen dowódca 406. Brygady Artyleryjskiej Marynarki Wojennej Ukrainy. Ukraińskiemu wojskowemu zarzucono wydanie rozkazu uderzenia rakietowego. Moskiewski sąd postanowił też nałożyć na ukraińskiego oficera karę w wysokości 2,2 mld rubli ( około 104 mln zł). Po nagłośnieniu sprawy, władze usunęły komunikat o zaocznym wyroku. Oznacza to, że Rosja oficjalnie nie zmieniła swojej wersji zatonięcia krążownika – wskazuje Biełsat. Zobacz też: Neptun posyła na dno rosyjskie okręty. „Spotkania kończą się fatalnie”