Ukrywał się w Meksyku. Ryan Wedding, znany lepiej jako „El Jefe”, „Wróg Publiczny” czy „Gigant”, został ujęty w Meksyku po wspólnej operacji lokalnych służb oraz FBI. Ten były kanadyjski olimpijczyk znajdował się na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w USA, a z pomoc w jego schwytaniu oferowano 15 mln dolarów. Zarzuca mu się kierowanie międzynarodową organizacją odpowiedzialną za przemyt dziesiątek ton kokainy do USA. „Ryan James Wedding został zatrzymany w Meksyku wczoraj wieczorem. Jest transportowany z Meksyku do Stanów Zjednoczonych przez FBI FTOC, gdzie stanie przed sądem” – obwieścił na X dyrektor FBI Kash Patel. „Uważa się, że Wedding ukrywał się w Meksyku od ponad dekady. Od 2024 r. jest poszukiwany pod zarzutem handlu kokainą i morderstwa. Podejrzewa się, że brał udział w międzynarodowej operacji przemytu narkotyków, w ramach której rutynowo przemycano setki kilogramów kokainy z Kolumbii przez Meksyk i południową Kalifornię do Stanów Zjednoczonych i Kanady, będąc członkiem kartelu Sinaloa” – dodał Patel, dziękując przy okazji meksykańskim władzom i służbom. Wcześniej dyrektor FBI porównywał Weddinga do kolumbijskiego barona narkotykowego Pabla Escobara i Joaquína „El Chapo” Guzmána, osławionego przywódcy potężnego meksykańskiego kartelu Sinaloa. W marcu 2025 roku narkobaron trafił na listę FBI „Dziesięciu Najbardziej Poszukiwanych Zbiegów”. Za informacje prowadzące do jego aresztowania wyznaczono nagrodę w wysokości 15 mln dolarów. Czytaj także: Okropny zapach odstrasza nawet straż graniczną. Korzystają na tym karteleZnalazł się na szczycie w innej dyscyplinie Wedding, który pochodzi z Thunder Bay w Ontario, reprezentował Kanadę podczas igrzysk olimpijskich w Salt Lake City w 2002 r. i zajął 24. miejsce w slalomie gigancie równoległym. Cztery lata po starcie w tej imprezie pierwszy raz popadł w konflikt z prawem, gdy wystosowano wobec niego nakaz przeszukania w związku z prowadzeniem nielegalnej plantacji marihuany. Według stacji NBC News w 2008 roku Wedding pojechał do San Diego z dwoma innymi mężczyznami, aby kupić kokainę. Diler, z którym umówili się na spotkanie, pracował pod przykrywką dla FBI. W 2009 roku ruszył proces byłego olimpijczyka. Podczas rozprawy Kanadyjczyk miał oczarować sędziego i ławę przysięgłych swoją rzekomą resocjalizacją. – W ciągu ostatnich 24 miesięcy spędzonych w areszcie miałem okazję zobaczyć na własne oczy, jak narkotyki wpływają na ludzi, i szczerze mówiąc, wstydzę się, że przez lata stałem się częścią problemu – miał oświadczyć przed sądem wg ustaleń NBC News. Wedding został skazany na dwa lata więzienia, ale po roku odzyskał wolność. Od tego momentu piął się w górę na szczyty narkobiznesu w Ameryce Południowej i Północnej. Współpracując z meksykańskimi kartelami, wykorzystywał łodzie i samoloty do przemytu setek kilogramów kokainy z Kolumbii do Meksyku. Następnie narkotyki trafiały do „centrum logistycznego” w Południowej Kalifornii, skąd były redystrybuowana do innych stanów i Kanady. Prokuratorka generalna USA Pam Bondi powiedziała, że Wedding kontrolował „jedną z najbardziej wydajnych i brutalnych organizacji handlujących narkotykami na świecie” i był „największym dystrybutorem kokainy w Kanadzie”. Według amerykańskich śledczych, narkobaron zlecił zabójstwo świadka federalnego, który miał przeciw niemu zeznawać w sądzie. Człowiek ten został zastrzelony w Kolumbii. Wedding miał również zlecić zamordowanie kilku innych osób, m.in. za kradzież „jego” narkotyków. Zarzuty usłyszał wcześniej prawnik „El Jefe”. Według amerykańskich śledczych, miał on pomagać Weddingowi w przekupstwie i morderstwie, a także zapoznał go z handlarzami narkotyków. Czytaj także: Był olimpijczykiem, teraz dają za niego 10 mln dol. nagrody