Kolejne zawiadomienia do prokuratury. Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zapowiedziała złożenie w prokuraturze dwóch kolejnych zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Dotyczą one byłych szefów służb specjalnych Macieja Materki, byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, oraz Piotra Pogonowskiego, byłego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak poinformowała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka (PSL), byłym szefom SKW i ABW zarzuca się niedopełnienie obowiązków oraz przekroczenie uprawnień. Chodzi o dopuszczenie do użycia systemu Pegasus bez wymaganych akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego.– Dopuścili do wykorzystywania systemu, który nie dawał rękojmi państwa. Panowie dopuścili do tego, że informacje, które były pozyskiwane przy wykorzystaniu systemu Pegasus, mogły trafiać do służby obcego państwa – powiedziała.Zawiadomienia mają dotyczyć m.in. art. 231 kodeksu karnego (nadużycie władzy) oraz art. 265 § 2 kk, odnoszącego się do ujawnienia informacji niejawnych osobie działającej na rzecz podmiotu zagranicznego.„Pełna odpowiedzialność szefów służb”Zastępczyni przewodniczącej komisji Joanna Kluzik-Rostkowska (KO) podkreśliła, że to na szefach służb spoczywa pełna odpowiedzialność za bezpieczeństwo informacji niejawnych.– Przed podpisaniem jakichkolwiek porozumień mieli obowiązek sprawdzić, czy system jest bezpieczny – zaznaczyła, przypominając, że z odtajnionych dokumentów wynikało, iż producent oprogramowania mógł mieć dostęp do pozyskiwanych danych.Podobną ocenę przedstawił Witold Zembaczyński (KO), który mówił o nadużyciu władzy i silnej presji politycznej na szybkie wdrożenie nielegalnego oprogramowania Pegasus, wartego 60 mln zł.Czytaj także: Szef MON reaguje na słowa Trumpa: Jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenęPegasus i wcześniejsze zeznania świadkówPegasus to narzędzie stworzone przez izraelską firmę NSO Group, umożliwiające nie tylko podsłuchiwanie rozmów, ale także pełny dostęp do danych w smartfonie, w tym e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.Maciej Materka, przesłuchany przez komisję w maju 2025 r., zaprzeczał udziałowi w rozmowach o zakupie Pegasusa. Przyznawał jednak, że jako szef SKW znał ryzyka związane z użyciem tego typu systemów, podkreślając, że decyzje poprzedzały analizy prawne i techniczne.Piotr Pogonowski, obecnie członek zarządu NBP, został doprowadzony przed komisję w grudniu 2024 r. Twierdził wówczas, że Pegasus był narzędziem legalnym i wielokrotnie weryfikowanym, a jego użycie przyczyniło się do zapobiegania realnym zagrożeniom dla bezpieczeństwa państwa.Śledztwa prokuratury i wcześniejsze zarzutySprawą Pegasusa zajmuje się m.in. Zespół Śledczy nr 3 Prokuratury Krajowej. Postępowanie dotyczy legalności i zasadności działań operacyjnych prowadzonych z użyciem tego systemu.W październiku ubiegłego roku prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, zarzucając mu nieuprawnione przekazanie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa dla CBA. Z kolei kontrola ABW wykazała, że system nigdy nie uzyskał wymaganej akredytacji bezpieczeństwa.Czytaj także: Echa słów Trumpa z Davos. „Bezcześci pamięć weteranów. Powinien przeprosić”Komisja zapowiada kolejne działaniaKomisja śledcza bada legalność wykorzystania Pegasusa przez służby i policję w latach 2015–2023. Ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.Jak podkreśliła Magdalena Sroka, w trakcie dotychczasowych prac przesłuchano kilkudziesięciu świadków, a do prokuratury trafiły już zawiadomienia dotyczące m.in. b. wiceszefa MS Michała Wosia, b. szefa MS, b. prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, b. dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w MS Mikołaja Pawlaka, oraz b. szefa CBA Ernesta Bejdy.Czytaj także: Rada Mediów Narodowych do likwidacji, KRRiT do przebudowy