Muzyk ma całodobową opiekę pielęgniarki. Phil Collins ujawnił, że ze względu na problemy zdrowotne ma całodobową opiekę pielęgniarską. Artysta przyznał, że w ostatnich latach doświadczył wielu poważnych komplikacji, a dziś korzysta z pomocy, żeby się poruszać. Muzyk nie wie, czy kiedykolwiek uda mu się wrócić na scenę. – Mam całodobową opiekę pielęgniarki mieszkającej ze mną, żeby dopilnować, abym brał leki tak, jak powinienem – powiedział wokalista w rozmowie z Zoe Ball w podcaście BBC „Eras”. Lider legendarnej grupy Genesis 30 stycznia skończy 75 lat.Pięć operacji kolana, powikłania i życie z uzależnieniem. „Wszystko się skumulowało”Collins zdradził, że przeszedł pięć operacji kolana. – Mogę chodzić, choć z pomocą – zaznaczył. Dodał, że w czasie hospitalizacji zaraził się COVID-19, a później pojawiły się problemy z nerkami. Wokalista przyznał też, że jego stan mogło pogorszyć nadużywanie alkoholu we wcześniejszych latach kariery. – Prawdopodobnie piłem za dużo i dlatego moje nerki były w złym stanie – powiedział. Jak dodał, spędził miesiące w szpitalu, gdy „wszystko się skumulowało”.„Nie wiem, czy zagram jeszcze na żywo”Muzyk nie ukrywa, że liczy na powrót do pełnej sprawności, ale nie potrafi ocenić, czy będzie jeszcze występował. Ostatni koncert Collinsa odbył się w 2022 roku. Artysta już wcześniej mówił o pogarszającym się stanie zdrowia. W 2021 roku wyznał, że nie jest w stanie grać na perkusji. Podczas trasy koncertowej grupy Genesis za bębnami zastąpił go syn, Nic Collins, a Phil skupił się na śpiewaniu. W rozmowie z BBC muzyk wspomniał także o rodzinie. Podkreślił, że jego dzieci „są niesamowicie dobrze ułożone” mimo trudnych doświadczeń, a on sam jest z nich „bardzo, bardzo dumny”.Czytaj również: Konstanty Ildefons Gałczyński. „Drugiego takiego artysty nie mieliśmy”