Zatrzymani także w Polsce. W Dreźnie rozpoczyna się proces przeciwko ośmiu domniemanym prawicowym ekstremistom, którzy mieli planować przewrót. Ich celem było stworzenie państwa na wzór nazistowski. Oskarżeni nazywali się „Saksońskimi Separatystami”, w skrócie „SS”, co stanowiło nawiązanie do nazizmu. Podczas rządów Adolfa Hitlera od 1933 r. do końca II wojny światowej w 1945 r., „SS” oznaczało „Schutzstaffel” (Oddziały Ochronne). Były one centralnym instrumentem władzy i miały decydujące znaczenie zarówno w planowaniu, jak i realizacji Holokaustu oraz innych ludobójstw.75 lat po upadku nazizmu „Saksońscy Separatyści” przygotowywali się, jak przekonuje prokuratura federalna, do obalenia demokracji w Niemczech. Według śledczych ta skrajnie prawicowa grupa terrorystyczna została założona w 2020 roku w pobliżu Lipska, w małym miasteczku Brandis (Saksonia).Czytaj także: Zaproszenie nieaktualne. Trump nie chce już Kanady w Radzie Pokoju„Była to zorganizowana grupa o charakterze zbrojnym, licząca ostatnio około dwudziestu osób, której ideologia charakteryzowała się rasistowskimi, antysemickimi i częściowo apokaliptycznymi poglądami” – podano.Zatrzymania w Niemczech, Austrii i PolsceW listopadzie 2024 r., podczas międzynarodowej akcji policyjnej w Niemczech, Austrii i Polsce, zatrzymano ośmiu członków grupy „Saksońscy Separatyści“. Od tego czasu przebywają oni w areszcie śledczym. Ich proces rozpocznie się w piątek przed Wyższym Sądem Krajowym w stolicy Saksonii, Dreźnie.Zgodnie z aktem oskarżenia członkowie grupy byli przekonani, że Niemcy stoją w obliczu upadku, a w oczekiwanym „dniu X” nastąpi załamanie państwowe i społeczne: „Członkowie grupy byli zdecydowani wykorzystać tę okazję, aby siłą zbrojną podbić jak największe terytoria w Saksonii i utworzyć tam niezależne państwo oparte na ideologii narodowego socjalizmu”.Postrzelony podczas zatrzymaniaJak głosi akt oskarżenia, „prawie wszyscy z nich ćwiczyli posługiwanie się bronią palną na strzelnicach w Niemczech, Polsce lub Czechach, ponadto zadbali o zakup sprzętu”. Oskarżonemu Kurtowi H. zarzuca się, że podczas aresztowania próbował strzelić z broni palnej do policjanta. Aby temu zapobiec, funkcjonariusz oddał strzały w kierunku H. Trafiły one Niemca w twarz i ramię. Czytaj także: Dłonie Donalda Trumpa znów w centrum uwagi. Biały Dom tłumaczy prezydentaWedług doniesień kilku mediów H. i dwóch innych oskarżonych mieli być aktywni w partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). Partia ta została sklasyfikowana przez Urząd Ochrony Konstytucji w Saksonii jako prawicowo-ekstremistyczna. Z punktu widzenia niemieckich służb bezpieczeństwa wewnętrznego „Saksońscy Separatyści” są przykładem tego, jak blisko neonaziści są powiązani z AfD.Poseł AfD zatrudniał „Saksońskich Separatystów“Aresztowanie domniemanych prawicowych terrorystów miało konsekwencje dla saksońskiego posła AfD Alexandra Wiesnera: parlament landowy w Saksonii zdecydowaną większością głosów podjął decyzję o odwołaniu go ze stanowiska przewodniczącego Komisji ds. Konstytucji, Prawa i Europy. Zarzucano mu zatrudnianie dwóch domniemanych członków „Saksońskich Separatystów” – obecnie oskarżonych Kurta H. i Kevina R.Partia AfD w międzyczasie wykluczyła obu mężczyzn ze swoich szeregów, a także Hansa-Georga P., który również stoi przed sądem.Proces przed Wyższym Sądem Krajowym w Dreźnie, który rozpoczyna się obecnie przeciwko nim i pięciu innym mężczyznom, może również rzucić nowe światło na międzynarodowy wymiar skłonnego do przemocy prawicowego ekstremizmu. Śledczy znaleźli w tej sprawie liczne wskazówki.Sąd przygotował się na odpowiednio długi proces: do grudnia 2026 r. wyznaczono już 67 dni rozpraw. Czytaj także: Bogaci liczą zyski, a biedni kolejne długi. Tak źle w USA jeszcze nie było