Kilka dni niepewności. Pies Boro, zaginiony po niedzielnym wypadku kolejowym w miejscowości Adamuz na południu Hiszpanii, został odnaleziony. Zwierzę wróciło do właścicielki po kilku dniach poszukiwań. „Boro wraca do domu” – napisał dziennik „El Pais”, publikując zdjęcie rannej, ale szczęśliwej 26-letniej Any Garcii, która przed kilkoma dniami zaapelowała o pomoc w odnalezieniu czworonoga.Ana podróżowała w niedzielę razem z ciężarną siostrą i psem z Malagi do Madrytu, kiedy doszło do zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości w miejscowości Adamuz w prowincji Kordoba, w Andaluzji. W wypadku zginęło 45 osób, a ponad 100 zostało rannych.Zaginiony pies Boro wrócił do właścicielkiW poszukiwanie psa zaangażowały się tysiące osób, udostępniając w sieci apel właścicielki, a także funkcjonariusze żandarmerii i członkowie organizacji PACMA, która zajmuje się ochroną zwierząt.Funkcjonariusze zauważyli psa już w środę, ale przestraszone zwierzę uciekło, a warunki pogodowe nie pozwalały na kontynuowanie poszukiwań. Katastrofa w Adamuz to jeden z największych wypadków kolejowych w historii Hiszpanii.Czytaj też: Dziesiątki martwych łabędzi. Część dryfowała, niektóre przymarzły