„To prestiż dla Polski”. Prezydent USA Donald Trump przekazał w czwartek, że prezydent Karol Nawrocki podpisze się pod dokumentem dotyczącym Rady Pokoju, lecz – jak zaznaczył Trump – musi zwrócić się do parlamentu. Chęć dołączenia do Rady miała też wyrazić premier Włoch Giorgia Meloni. W drodze powrotnej z Davos dziennikarze zapytali Trumpa, czy to według niego możliwe, by takie kraje, jak Wielka Brytania czy Francja dołączyły do tworzonej przez prezydenta USA Rady Pokoju.Trump o krajach zaproszonych do Rady Pokoju– Cóż, myślę, że będą chcieli. (...) Niektóre kraje mają zakaz, muszą zwrócić się do swoich władz ustawodawczych (…). W większości krajów premier albo prezydent mogą to podpisać. Widzieliście wielu z nich dzisiaj. Proszę nie zapominać, że list (z zaproszeniem) został wysłany dwa dni temu. Mieliśmy już prawie 30 osób z bardzo ważnych krajów – odpowiedział Trump.– Ale są niektóre kraje, takie jak Włochy… (Premier) powiedziała mi, że chce podpisać. (…) Myślę, że musi się zwrócić do swoich władz ustawodawczych. I tak samo było z Polską. (Prezydent) Powiedział: chcemy – przekazał Trump.– Nawiasem mówiąc, on jest wspaniały. Karol wykonuje świetną pracę, ale musi zdobyć zgodę. Niektórzy muszą zdobyć zgodę, inni nie muszą – dodał prezydent USA. Powtórzył, że Rada Pokoju będzie zajmować się Strefą Gazy i możliwe, że także innymi sprawami.Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek podczas 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie. W rozmowie z mediami Trump powiedział, że ONZ ma „wspaniały potencjał” i „współpraca z Radą Pokoju będzie czymś dobrym dla ONZ”.Czytaj również: Prezydent zaproszony do Rady Pokoju. „To prestiż dla Polski”Prezydent Karol Nawrocki o Radzie PokojuNawrocki zapewnił w czwartek, że jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie ewentualnego członkostwa Polski w Radzie Pokoju. Dodał, że przekazana wcześniej Kancelarii Prezydenta opinia MSZ w tej sprawie była „nie do końca poważna”.Podczas konferencji prasowej Nawrocki powiedział, że choć nie złożył podpisu podczas uroczystości, to uczestniczył w niej.– To (…) prestiż, że Polska jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać także kwestie Bliskiego Wschodu, kwestie wojny między Izraelem a Palestyną – oświadczył Nawrocki.– Natomiast w związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi, pewnym porządkiem prawnym, ustrojowym w Polsce swojego podpisu nie złożyłem – dodał.Przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej oznacza konieczność przeprowadzenia tzw. dużej ratyfikacji przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie o umowach międzynarodowych, także przy odpowiedniej uchwale Rady Ministrów.Oprócz Trumpa dokument założycielski Rady Pokoju podpisali m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii. Wśród członków-założycieli nie było Rosji ani Chin.Czytaj także: Trump zachwycony Nawrockim. „Fantastyczny człowiek”