Ostre głosy z USA i PE. W Parlamencie Europejskim wybrzmiały apele o wstrzymanie wsparcia Unii Europejskiej dla władz Kuby w związku z udziałem kubańskich najemników walczących po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Podczas konferencji z udziałem europosłów, przedstawicieli Ukrainy oraz polityków z USA wskazywano, że unijne środki trafiają do reżimu będącego sojusznikiem Moskwy, a pieniądze te powinny zostać przekierowane na obronę i odbudowę Ukrainy. Jednym z najmocniejszych głosów był apel amerykańskiego kongresmena Mario Diaz-Balarta, który jednoznacznie potępił udział Kubańczyków w rosyjskiej agresji. – To musi się skończyć – oświadczył.Organizatorzy i uczestnicy konferencjiKonferencję zorganizowali europosłowie Mariusz Kamiński (PiS), Carlo Fidanza (Bracia Włosi) oraz Arkadiusz Mularczyk (PiS). W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz Ukrainy, eksperci zajmujący się bezpieczeństwem międzynarodowym, a także reprezentanci kubańskiej opozycji demokratycznej, którzy od lat zwracają uwagę na represyjny charakter reżimu w Hawanie.Czytaj także: Najemnicy z Chin i Afryki ramię w ramię z Rosją. „Będziemy na to reagować”Głos polityków z USA: krytyka finansowania Kuby przez UEW formie wystąpień wideo w konferencji uczestniczyli również przedstawiciele Kongresu Stanów Zjednoczonych. Amerykańscy politycy ostro krytykowali fakt finansowania kubańskich władz przez Unię Europejską.Ich zdaniem środki te powinny zostać natychmiast przekierowane na wsparcie Ukrainy, która broni się przed rosyjską agresją.Mario Diaz-Balart zwrócił uwagę, że setki kubańskich najemników walczą przeciwko Ukraińcom w imieniu Władimira Putina, a część europejskich sojuszników zdaje się nie dostrzegać skali problemu. – To musi się skończyć – powtórzył.Czytaj także: Putin chce ukryć tę liczbę. Ujawniono, ilu Rosjan posłał na śmierć„Sojusznik Rosji w ludobójczej agresji”Senator Alexis Calatayud z Senatu Florydy podkreśliła, że reżim kubański jest sojusznikiem Rosji w ludobójczej agresji na Ukrainę – zarówno na płaszczyźnie dyplomatycznej, wojskowej, jak i wywiadowczej. Zadała pytanie, jak Unia Europejska może finansować reżim, który brutalnie traktuje własnych obywateli i wspiera dyktatury na całym świecie.Wyraziła również przekonanie, że europejskie projekty realizowane na Kubie w rzeczywistości pomagają finansować aparat bezpieczeństwa reżimu. Jak zaznaczyła, aparat ten działa nie tylko przeciwko Kubańczykom, lecz także przeciwko sojusznikom i zwolennikom wolności na całym świecie.Czytaj także: Rosja zmienia system werbowania najemników. Dalej próbuje ich okradać„Marionetka i kolaborant Rosji”Kongresmen Carlos A. Gimenez ocenił, że kubańska dyktatura nie przestała funkcjonować jako „nielegalny reżim i żandarm rosyjskiego imperializmu”.Jego zdaniem trudno zrozumieć politykę Unii Europejskiej wobec Hawany. – Bardzo trudno zrozumieć, dlaczego Unia Europejska przekazuje miliony euro Kubie, marionetce i kolaborantowi Rosji, która wysyła wojska, by zabijały Ukraińców– stwierdził.Czytaj także: Myśleli, że jadą do pracy na roli w Rosji, reżim Putina wysłał ich na front Tysiące Kubańczyków w rosyjskich siłach zbrojnychEuroposeł Mariusz Kamiński, powołując się na informacje przekazane przez stronę ukraińską oraz środowiska kubańskiej opozycji, mówił o tysiącach obywateli Kuby walczących w szeregach rosyjskich sił zbrojnych. Zaznaczył, że tak masowy udział Kubańczyków w wojnie nie mógłby mieć miejsca bez wiedzy i zgody władz w Hawanie.Globalny zasięg kubańskich służbZ kolei europoseł Arkadiusz Mularczyk zwrócił uwagę na rozbudowany aparat wywiadowczy i bezpieczeństwa Kuby. Jak zauważył, struktury te działają globalnie i odgrywają istotną rolę w międzynarodowych działaniach reżimu, również w kontekście współpracy z Rosją.Czytaj także: Kreml znalazł najemników w Kenii. „Setki obywateli walczy po stronie Rosji”