Prokuratura podała szczegóły. „Prokuratorzy z WSW PK zakończyli czynności w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców. Czynności przeprowadzono wyłącznie w pomieszczeniach biura rzecznika. Podkreślamy, że nie obejmowały pomieszczeń KRS” – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej. Przeszukanie Policji i prokuratury w siedzibie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych prowadzone było od środy.„Czynność przeszukania została przeprowadzona wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego, mieszczących się w budynku przy ul. Rakowieckiej 30 w Warszawie, stanowiących odrębną i niezależną przestrzeń organizacyjną, i nie obejmowała pomieszczeń związanych z działalnością ani funkcjonowaniem Krajowej Rady Sądownictwa” – czytamy w komunikacie PK. Zobacz także: Spółki Skarbu Państwa pod lupą. Minister zażądał dokumentówCzego szukają służby?Przeszukanie komentował w Sejmie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Szef resortu poinformował, że czynności są prowadzone, by odzyskać akta spraw dyscyplinarnych, których nie wydali sędziowie powołani przez poprzedniego ministra Zbigniewa Ziobrę. Wspominani sędziowie zostali odwołani, jednak odmówili wydania akt.– Rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów. Mamy tam pewnie przypadki osób, które jeździły pod wpływem alkoholu. Rzecznicy obecni nie mogą toczyć postępowań, bo akta są w tym budynku – powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny.Zobacz też: Sejm rozpoczyna prace nad projektami ustaw „praworządnościowych”