Bilans ofiar wciąż rośnie. Tragiczny bilans pożaru w Karaczi, największym mieście Pakistanu. Ogień strawił tam centrum handlowe w historycznej dzielnicy miasta. Liczba ofiar wzrosła już do co najmniej 60. Niemal połowę ciał odnaleziono na terenie jednego sklepu. Jak się okazało, ofiary próbowały schronić się tam przed ogniem. Pożar centrum w Karaczi wybuchł w sobotę wieczorem. Straż pożarna przez całą noc starała się nie tylko gasić ogień, który zajął centrum, ale też zapobiec rozprzestrzenianiu się go w gęsto zaludnionej dzielnicy handlowej. Pożar na początku objął lokale na parterze galerii. Dramatyczny bilans rośnie. Na pogorzelisku znaleziono szczątki 30 osóbLiczba ofiar pożaru w centrum handlowym w pakistańskim Karaczi wzrosła do co najmniej 60 – przekazała gazeta „Dawn”. Dziennik ujawnił, że szczątki aż 30 osób odkryto w sklepie „Dubai Crockery”. Służby ustaliły, że zmarli próbowali szukać tam schronienia przed ogniem, kiedy w centrum handlowym wybuchła panika. Poszukiwania na miejscu tragedii trwają. Wcześniej informowano o blisko 30 ofiarach śmiertelnych i ponad 80 zaginionych. Ostateczna liczba ofiar będzie wymagała przeprowadzenia analiz DNA – poinformował serwis, powołując się na lokalne władze. Gęsty dym i zamknięte wyjścia ewakuacyjne. Media o zaniedbaniach w budynkuUrzędnicy przekazali, że na razie nie pojawiły się żadne dowody wskazujące na możliwy akt sabotażu.Lokalne media doniosły, że centrum handlowe nie miało odpowiedniej wentylacji, w wyniku czego budynek szybko wypełnił gęsty dym, który znacząco utrudniał dotarcie do osób uwięzionych w środku. Policja przekazała natomiast, że w chwili wybuchu pożaru spośród 16 wyjść ewakuacyjnych z centrum otwarte były tylko trzy.Czytaj też: Strzelanina w Australii. Trzy osoby nie żyją, sprawca na wolności