„Pytanie dnia” w TVP Info. 21.01.2026 Tematem środowego wieczoru były wydarzenia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie swoje wystąpienie miał Donald Trump. Prezydent USA przede wszystkim zapewnił, że USA zamierza zajmować Grenlandii siłą, a co poza tym?– Przede wszystkim chciał zwrócić uwagę na siebie, że tworzy polityczną rzeczywistość, że jest sprawczy, że rozpoczyna drugi rok swojej prezydentury przez otwarcie nowego etapu polityki transatlantyckiej, czyli tego, co jest między Ameryką a Europą. Trump pokazuje, jak powinien wyglądać nowy ład międzynarodowy – zauważył w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką Grzegorz Schetyna. Grozi nam polityczny scenariusz narzucony z WaszyngtonuSenator KO zauważył także, że na wystąpieniu Donalda Trumpa nie było prezydenta Francji Emanuela Macrona, premiera Kanady Marka Carneya czy przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, co dużo mówi. Poza tym Stary Kontynent musi zająć jasne stanowisko w sprawie Grenlandii.Zobacz także: Protesty podczas szczytu w Davos. Szwajcarzy palą amerykańskie flagi– Europa musi dać głos i musi to być europejski twardy głos pokazujący siłę i sprawczość Wspólnoty Europejskiej. Jeśli tego nie będzie, to będą rzeczy o których mówił Donald Trump. Polityczny scenariusz narzucony z Waszyngtonu Unii Europejskiej – stwierdził Grzegorz Schetyna w „Pytaniu dnia”.Jednym z tematów gorąco omawianych w Davos, ale także w „Pytaniu dnia” była propozycja Donalda Trumpa dotycząca powołania tzw. Rady Pokoju. Zaproszenie do niej dostał także Karol Nawrocki, ale zaproszenia zostały wysłane też do blisko 60 krajów. Wśród nich jest m.in. Francja, Niemcy, Włochy, Węgry, Rumunia, Australia, Kanada, Komisja Europejska, Turcja, Rosja, Białoruś oraz kluczowe państwa Bliskiego Wschodu. Francja Kanada, Szwecja i Norwegia odrzuciły już zaproszenia. Aleksandra Pawlicka pytała, co powinna zrobić Polska?Rada Pokoju nie będzie miała swego dalszego ciągu– To jest formuła, która nie będzie miała swego dalszego ciągu – powiedział o Radzie Pokoju Grzegorz Schetyna. – Jest parę wcześniejszych propozycji Donalda Trumpa z których się on wycofywał szybko lub bardzo szybko. Takim klasycznym przykładem jest, kiedy zagroził Chinom nałożeniem 20-procentowych ceł i wycofał się z tego w ciągu kilkunastu godzin, przyjmując informację, jak bardzo przemysł amerykański jest uzależniony od produktów z Chin. Uważam, że nie będzie dalszego ciągu koncepcji Rady Pokoju. Umrze ona śmiercią naturalną – dodał senator KO w „Pytaniu dnia”.„Prywatne ONZ”W programie zwrócono uwagę, że postacią zdecydowanie wiodącą w tym nowym tworze były prezydent Stanów Zjednoczonych i to na długi czas.– Dziennikarze amerykańscy opowiadają, że to właśnie miałoby być „prywatne ONZ” Donalda Trumpa. To miałaby być prywatna rada decydująca na polecenie Trumpa, bo przecież miałby on być dożywotnim jej przewodniczącym. Miałaby ona zastąpić ONZ. W polityce, gdzie trzeba rozwiązywać konflikty? Przecież to jest niemożliwe – przekonywał w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką Grzegorz Schetyna.Zobacz także: Rada Pokoju Trumpa. Prezydent Nawrocki otrzymał zaproszenie