Prezydent USA nie odpuszcza. Nagroda Nobla - wyróżnienie, nobilitacja, a od jakiegoś czasu również jedna z obsesji Donalda Trumpa. Czy prezydent USA może w ogóle marzyć o liście z Norwegii? W przeszłości wybory nie zawsze uciekały od kontrowersji czy wręcz... skandali. Pokojowa Nagroda Nobla wręczana jest od 1901 roku. Wyróżnienie powstało na mocy testamentu szwedzkiego przemysłowca Alfreda Nobla. Nagroda trafia zwykle do organizacji działających na rzecz praw człowieka, prawników i polityków działających na rzecz powszechnego pokoju. Jednak zdarza się, że komisja noblowska przyznaje i nominuje osoby co najmniej kontrowersyjne, a jej wybory nie raz podyktowane były polityką.Jednym z najgłośniejszych wyborów komisji noblowskiej był Henry Kissinger, wieloletni amerykański dyplomata i sekretarz stanu USA. Polityk otrzymał ją za wysiłki na rzecz pokoju w Wietnamie. Największe kontrowersje budziła rola jaką Kissinger grał w bombardowaniach Wietnamu - w tym ludności cywilnej. Sekretarz stanu USA miał początkowa dzielić te nagrodę z przywódcą Wietnamu Le Duc Tho, jednak ten odmówił. Kissinger był także oskarżany o udział w bombardowaniach Kambodży przez Stany Zjednoczone w latach 1969 i 1975.Zobacz również: Trump „za dobry” na Nobla. Kandydat na ambasadora w RP proponuje coś innegoTrump nie chce być gorszy?Starania Donalda Trumpa by otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla mogą być podyktowane także faktem, że w przeszłości otrzymało ją aż czterech amerykańskich prezydentów: Theodore Roosevelt, Woodrow Wilson, Jimmy Carter, a także – co szczególnie może uwierać Trumpa – Barack Obama, którego obecny prezydent wielokrotnie krytykował i obrażał.Zwłaszcza, że przyznanie nagrody Obamie, również nie obyło się bez kontrowersji. Nominacja rozpoczęła debatę polityczną w USA na temat zaangażowania administracji Obamy w wojny w Libii, Afganistanie, Pakistanie, Iraku i Jemenie.Zobacz także: Noblistka zapowiedziała powrót do Wenezueli. Grożą jej represjeNominacje dla Hitlera i StalinaTak, nominacje do Pokojowej Nagrody Nobla otrzymali także kanclerz III Rzeszy i pierwszy sekretarz ZSRR. Adolfa Hitlera zgłosiła grupa szwedzkich parlamentarzystów w 1939 roku, jako formę żartu.„Niniejszym pokornie proponuję, aby Pokojową Nagrodę Nobla za rok 1939 przyznać niemieckiemu kanclerzowi i Führerowi Adolfowi Hitlerowi (..) Dzięki swojej gorącej miłości do pokoju, udokumentowanej wcześniej w słynnej książce Mein Kampf obok Biblii prawdopodobnie najlepszym i najpopularniejszym dziele literackim na świecie – oraz dzięki pokojowym osiągnięciom – aneksji Austrii – Adolf Hitler uniknął użycia siły, wyzwalając swoich rodaków w Sudetach i czyniąc swoją ojczyznę wielką i potężną” – ironizowano we wniosku, cytowanym na stronie Komitetu Noblowskiego.Z kolei nominacje (były dwie) dla Józefa Stalina w 1945 i 1948 roku były już całkowicie na poważnie. Po raz pierwszy wniosek, by nagrodzić radzieckiego dyktatora wysłał Halkvdan Koht, były minister spraw zagranicznych Norwegii i historyk.Nominacja miała podłoże polityczne – Norwegia od wielu lat była sojusznikiem Związku Radzieckiego, a Armia Czerwona wyzwoliła część kraju spod okupacji niemieckiej. Druga nominacja Stalina w 1948 r. również mogła mieć podłoże polityczne. Nominację tę zgłosił czeski profesor Wladislav Rieger.Zobacz też: Trump chciałby przejąć pokojowego Nobla. Na drodze stoją Norwegowie