Powszechnie znane firmy. Najnowszy raport Carbon Majors wskazuje, że w 2024 roku połowa globalnych emisji dwutlenku węgla pochodziła z działalności zaledwie 32 firm sektora paliw kopalnych. Rok wcześniej odpowiadały one za niewiele ponad jedną trzecią emisji. Na czele są powszechnie znane koncerny. Z jednej strony konieczności oszczędzania wody, segregowania coraz to nowych frakcji odpadów, nakrętki przytwierdzone na stałe do butelek, z drugiej – zachęty do instalacji energii odnawialnej i kolejne regulacje klimatyczne. Wszystko to w słusznym celu: ograniczyć emisję CO2, zanieczyszczenia i powstrzymać degradację środowiska. Tymczasem dane pokazują, że garstka największych koncernów paliw kopalnych odpowiada za około połowę światowego CO2.Jak podaje The Guardian, przytaczając raport Carbon Majors, największym emitentem kontrolowanym przez państwo była Saudi Aramco, natomiast wśród spółek prywatnych – ExxonMobil.80 proc. chce czystszego powietrza. Najwięksi robią swojeW zestawieniu 20 największych emitentów aż 17 stanowiły przedsiębiorstwa państwowe. Wszystkie są powiązane z krajami, które sprzeciwiły się propozycji wycofywania paliw kopalnych podczas grudniowego szczytu klimatycznego ONZ COP30, m.in. Arabią Saudyjską, Rosją, Chinami, Iranem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Indiami. Jednocześnie ponad 80 państw poparło plan stopniowego odchodzenia od paliw kopalnych.ExxonMobil odpowiadało za 610 mln ton CO2, co plasowałoby firmę na dziewiątym miejscu, przed (także całą) Koreą Południową.Emisja CO2 bije rekordyRaport odnotowuje, że po spadku emisji w czasie pandemii COVID-19 globalne spalanie paliw kopalnych ponownie wzrosło do rekordowych poziomów. Zgodnie z Porozumieniem paryskim, aby osiągnąć cel 1,5 stopnia Celsjusza, emisje powinny spaść o 45 procent do 2030 roku.Autorzy raportu zwracają uwagę, że emisje koncentrują się w coraz mniejszej liczbie producentów, przy jednoczesnym wzroście produkcji zanieczyszczeń.Konsekwencje? Znamy je aż za dobrzeJedna z niedawnych analiz, oparta na tych danych, bezpośrednio powiązała emisje pochodzące od największych producentów ropy, gazu i węgla z występowaniem dziesiątek śmiertelnych fal upałów na świecie. Inne badanie, również bazujące na danych Carbon Majors, przypisało poszczególnym firmom paliw kopalnych konkretne udziały w globalnych stratach ekonomicznych wynikających z ekstremalnych upałów. Łączna wartość tych strat została oszacowana na biliony dolarów, obejmując m.in. koszty zdrowotne, spadek produktywności oraz szkody infrastrukturalne. Baza Carbon Majors jest także przywoływana jako materiał dowodowy w postępowaniach sądowych i procesach przed międzynarodowymi trybunałami.Rebecca Brown z Centrum Międzynarodowego Prawa Ochrony Środowiska wskazała, że sądy krajowe oraz instytucje międzynarodowe, w tym Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, coraz częściej łączą działalność producentów paliw kopalnych z konsekwencjami klimatycznymi. Saudi Aramco odmówiło komentarza w tej sprawie, natomiast ExxonMobil nie odpowiedział na zapytania mediów – konstatuje The Guardian.Tylko u nas: Polska-Stany Zjednoczone: czy to jeszcze sojusz, czy już uzależnienie?