Zastrzeżenia wobec nowych reguł. Senat zajmie się doprecyzowaniem zasad dotyczących rozliczania tzw. kilometrówek. Jak zapowiedziała marszałkini Izby Małgorzata Kidawa-Błońska, będzie to odpowiedź na list skierowany do niej przez grupę senatorów, którzy wyrazili zastrzeżenia wobec nowych reguł wprowadzonych wcześniej przez marszałka Sejmu. Nowe przepisy miały na celu zwiększenie kontroli oraz przejrzystości w rozliczaniu przejazdów służbowych parlamentarzystów, zwłaszcza tych odbywanych poza okręgiem wyborczym. Zdaniem części senatorów rozwiązania przyjęte w Sejmie nie uwzględniają jednak specyfiki pracy Senatu.Komisja regulaminowa przygotuje rekomendacjeMarszałkini Senatu poinformowała, że sprawą zajmie się senacka komisja regulaminowa, która opracuje rekomendacje w oparciu o obowiązujące rozporządzenie sejmowe.Jak podkreśliła, kluczowe jest stworzenie przepisów jednoznacznych i zrozumiałych.Czytaj także: Zakaz alkoholu w Sejmie to dopiero początek. Nowe przepisy w drodzeIntencją było uporządkowanie rozliczeńZmiany w zasadach kilometrówek zostały wprowadzone przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Ich celem było uporządkowanie systemu rozliczania przejazdów oraz zwiększenie nadzoru nad wydatkowaniem publicznych środków. Szczególny nacisk położono na przejazdy realizowane poza okręgiem wyborczym parlamentarzysty.Nowe regulacje zakładają m.in. obowiązek raportowania każdego takiego wyjazdu, co – według autorów zmian – miało zwiększyć transparentność.Senatorowie alarmują: możliwe nadużycia i nadmiar formalnościW liście skierowanym do marszałkini Senatu senatorowie zwrócili uwagę, że nowe przepisy mogą w praktyce prowadzić do nadużyć. Wskazali, że wyjazdy poza okręg wyborczy są nielimitowane, co w połączeniu z brakiem jasnych ograniczeń może budzić wątpliwości.Dodatkowo autorzy listu ocenili, że obowiązek szczegółowego raportowania każdego wyjazdu stanowi nadmierne obciążenie biurokratyczne, które niekoniecznie przełoży się na realną kontrolę wydatków.Czytaj także: „Nie nacisnąłem przycisku”. Czarzasty przeprosił HołownięKoalicja w Senacie chce odrębnych zasadPrzedstawiciele koalicyjnych klubów senackich wystąpili do marszałkini Senatu z postulatem, aby system rozliczania kilometrówek w Senacie różnił się od tego obowiązującego w Sejmie. Podkreślają, że specyfika pracy senatorów, w tym jednomandatowe okręgi wyborcze, wymaga innych rozwiązań.O stanowisko w tej sprawie zapytany został marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Jak zaznaczył, kwestie dotyczące Senatu pozostają poza jego kompetencjami.– Sejm pod tym względem podjął decyzję, jeżeli chodzi o Sejm. Dwie decyzje porządkowe zostały podjęte - jedna sprawa dotycząca zakazu sprzedaży alkoholu, druga sprawa próba uporządkowania kwestii kilometrówek.Czytaj także: Rok pełen wyzwań i inicjatyw. Sejm podsumowuje 2025 rokKrytyka stawek i brak limitówSenatorowie sprzeciwiający się nowym zasadom zwracają także uwagę na – ich zdaniem – nieuzasadnione, 40-procentowe obniżenie stawki dla samochodów wynajmowanych. Krytykują również brak wyraźnych limitów w sejmowej propozycji, który może sprzyjać nadużyciom.W ocenie części senatorów wymóg raportowania każdego przejazdu nie tylko komplikuje procedury, ale też nie przynosi proporcjonalnych korzyści w zakresie kontroli wydatków publicznych.Czytaj także: Pierwsze orędzie nowego marszałka. „Przed nami dobre lata”