Wystąpił w okularach przeciwsłonecznych. Przemawiając na szczycie w Davos, prezydent Francji Emmanuel Macron zwrócił na siebie uwagę nie tylko ostrą krytyką gróźb amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa. Wrażenie zrobił też jego wygląd, który stał się przedmiotem licznych spekulacji. Macron wystąpił w okularach przeciwsłonecznych typu aviator. Francuski prezydent, zwracając się do przywódców zgromadzonych na Światowym Forum Ekonomicznym, miał na sobie niebieskie, odblaskowe okulary przeciwsłoneczne typu aviator.W żaden sposób nie wyjaśnił powodu założenia okularów, jednak francuskie media twierdzą, że wynikało to z choroby.W zeszłym tygodniu Macron pojawił się na imprezie w południowej Francji z opuchniętym okiem. W pewnym momencie również założył okulary przeciwsłoneczne.Przemawiając wówczas do żołnierzy, zbagatelizował swój stan, mówiąc, że jest on „zupełnie łagodny i nieistotny”. Poprosił też o wybaczenie „nieestetycznego wyglądu mojego oka”.Macron pokusił się nawet o żart, nazywając go „okiem tygrysa”. Nawiązał w ten sposób do piosenki zespołu Survivor, która została wykorzystana w filmie „Rocky III” z 1982 r. – Jest to oznaka determinacji – powiedział.Czytaj też: Europa kontra Trump. Ruszył szczyt ekonomiczny w DavosPęknięte naczynie krwionośneMedia twierdzą, że u Macrona prawdopodobnie wystąpiło pęknięcie naczynia krwionośnego w oku.„Jest to nieszkodliwe, bezbolesne i nie wpływa na wzrok. Nie powoduje również trwałego uszkodzenia oka, ponieważ zazwyczaj ustępuje w ciągu dwóch tygodni” – podkreśla BBC. Lekarz i komentator medialny Jimmy Mohamed powiedział francuskiej stacji RTL, że Macron „wybrał ten styl ze względów estetycznych, ponieważ jest osobą publiczną”.Burza w sieciDecyzja Macrona wywołała dyskusję w mediach społecznościowych. Niektórzy internauci nazwali go „kéké”, co we francuskim slangu oznacza osobę, która się popisuje.Inni żartowali, że jest „cyborgiem”, albo że naśladuje aktora Toma Cruise'a w filmie „Top Gun” z 1986 r.W swoim przemówieniu Macron ostrzegał przed przesunięciem w stronę autokracji i „świata bez zasad, w którym deptane jest prawo międzynarodowe” i „odżywają ambicje imperialne”.Wcześniej prezydent USA Donald Trump zagroził nałożeniem 200-procentowych ceł na francuskie wina i szampany, ponieważ Francja odmówiła przystąpienia do jego nowej inicjatywy – Rady Pokoju dla Strefy Gazy.Czytaj też: Cła na francuskie wina. Oburzenie i zaniepokojenie nad Sekwaną