„Za” są także mieszkańcy wsi. Prawie 70 proc. pytanych uważa, że posłowie powinni zająć się propozycją prezydenta, który przygotował własną wersję ustawy uwalniającej trzymane na uwięzi psy – wynika z sondażu sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Wśród respondentów na „tak” przeważają zwolennicy prawicy, „za” jest także znaczna część mieszkańców wsi – podkreśla dziennik. „Dlaczego to zaskakujące? Ponieważ to wieś stała się niejako kartą przetargową przy prezydenckim wecie, kiedy to Karol Nawrocki odrzucił przyjętą już przez Sejm tzw. ustawę łańcuchową. Zdaniem ekspertów wszystko to oznacza, że kłótnia o to, czyje będzie na wierzchu, jeszcze potrwa. Psy na łańcuchach wciąż czekają, a kością niezgody pozostają wymogi dotyczące wielkości kojców, których głowa państwa uwzględnić nie chce” – czytamy.Prawie 70 proc. respondentów „za” pracą Sejmu nad projektem prezydentaW sondażu IBRIS zapytano ankietowanych, czy Sejm powinien rozpocząć prace nad projektem prezydenta, który Karol Nawrocki złożył po zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej. 38,3 proc. ankietowanych odparło, że zdecydowanie tak, 31,5 proc., że raczej tak. 10,8 proc. odparło, że raczej nie, 5,3 proc., że zdecydowanie nie, 14,1 proc. nie miało zdania.Według sondażu 45 proc. mieszkańców wsi uważa, że Sejm zdecydowanie powinien zająć się projektem; 33 proc. uważa, że raczej tak; 9 proc., że raczej nie; 5 proc. uważa, że zdecydowanie nie; 8 proc. nie miało zdania. Zgodnie z sondażem 39 proc. mieszkańców małych miast do 50 tys. mieszkańców uważa, że zdecydowanie tak, a 35 proc. uważa, że raczej tak; 4 proc., że raczej nie; 3 proc., że zdecydowanie nie; 19 proc. nie ma zdania.31 proc. mieszkańców średnich miast (50-250 tys.) wybrało odpowiedź zdecydowanie tak, 33 proc. – raczej tak; 17 proc. raczej nie, 6 proc. zdecydowanie nie, 13 proc. nie miało zdania. 30 proc. mieszkańców dużych miast (powyżej 250 tys.) wybrało odpowiedź zdecydowanie tak, 24 proc. raczej tak; 17 proc. raczej nie, a 9 proc. zdecydowanie nie; 20 proc. nie miało zdania. Czytaj też: Psy zostają na łańcuchu. Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta