„Trójkąt Polityczny” w TVP Info. Ostatnio wiele zamieszania wywołały wybory nowego szefa Polski 2050. Wiadomo, że nie będzie nim już Szymon Hołownia, który zszedł na dalszy plan. – Jako marszałek odmienił Sejm i wierzę, że nie zakończył też jeszcze swej misji w polityce – powiedziała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w „Trójkącie Politycznym” w TVP Info. Prowadzące program Aleksandra Pawlicka i Renata Grochal były zaskoczone zachowaniem byłego marszałka Sejmu, który wycofał się z uczestniczenia w obradach Rady Krajowej Polski 2050, a które zmierzały do wyłonienia nowej przewodniczącej partii. Prezenterki dopytywały, czy Szymon Hołownia obraził się, chodziły bowiem słuchy, że ma ochotę wrócić do gry o fotel szefa ugrupowania.Szymon Hołownia nie był zdecydowany, że chce wracać– Nie dam się namówić, by zaatakować marszałka Hołownię. Pozostanę lojalna współpracowniczką Hołowni. Jest to lider, założyciel naszego ugrupowania. Niewątpliwie martwi się też teraz, jak będzie wyglądała przyszłość tego ugrupowania, bo to on zgromadził przy sobie ludzi – stwierdziła ministra klimatu i środowiska.Renata Grochal zauważyła, że Hołownia chciał wrócić do rywalizacji o przewodniczenie partii, a Aleksandra Pawlicka dopytywała, czy rzeczywiście był on zainteresowany anulowaniem dotychczasowego procesu wyborów?Zobacz także: Unieważniona druga tura. Polska 2050 zmienia system– Rozmawialiśmy po drugiej turze. Nie był taki zdecydowany, że chce wracać. Raczej zmartwiony, jak dalej tę sytuację rozwiązać – przekonywała Paulina Hennig-Kloska.Europa musi trzymać się razemInnym tematem poruszanym w „Trójkącie politycznym” był szczyt finansowo-ekonomiczny, ale także polityczny, jaki obecnie odbywa się w Davos. Rozmowy toczące się podczas sesji dotyczą nie tylko kwestii gospodarczych, ale także przyszłości świata. Ministra klimatu mówiła, jakiego scenariusza obawia się najbardziej, biorąc pod uwagę ostatnie zawirowania na świecie.– Obawiam się przede wszystkim taktowania pojęcia pokoju zbyt populistycznie. Ciężko rozmawiać o wprowadzaniu pokoju z mocarstwami takimi jak Rosja, które go tylko wykorzystują. Putin swojemu narodowi wmawia, że chce wprowadzić pokój w Ukrainie, a tak naprawdę jest agresorem, który morduje ludzi. Jeśli pozwolimy sobie skręcić kręgosłup i tak traktować ideę pokoju na świecie, to będzie to pewnie najbardziej globalna porażka tego świata. Europa w tych trudnych czasach musi trzymać się razem – zauważyła Hennig-Kloska w programie. Renata Grochal miała wątpliwości, czy jednak Europa nie jest zbyt grzeczna i „nie chodzi na palcach”, starając się nie drażnić Donalda Trumpa, który ma coraz dziwniejsze fanaberie. Ministra przekonywała, że premier Donald Tusk uczestniczy w konsultacjach europejskich przywódców, a Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań koalicyjnych.Zobacz także: Prof. Kuźniar o Trumpie: To globalny predator– Stoję na stanowisku takim, że prawa międzynarodowego należy przestrzegać – przekonywała Paulina Hennig-Kloska.Liderzy europejscy murem za UkrainąMinistra klimatu i środowiska przyznała, że Stany Zjednoczone są dla nas bardzo ważnym sojusznikiem, ale musimy też zwracać uwagę na inne istotne fakty.– Jedność Europy w kwestiach ukraińskich, w trudnych momentach udało się zachować. Liderzy europejscy zawsze stali murem za Ukrainą. Dzięki temu udało się zachować wsparcie dla Ukrainy. Misja pokojowa europejsko-amerykańska nabrała wspólnego charakteru, bo doszliśmy tutaj do porozumienia – przekonywała Paulina Hennig-Kloska.Zobacz także: Zełenski apeluje: Ukraina i Europa powinny stworzyć wspólną armięPolityczka przyznała, że nie doszło wprawdzie do porozumienia dotyczącego wykorzystania rosyjskich aktywów na rzecz wsparcia dla Ukrainy, ale wyraziła przekonanie, że fundusze te zostaną wykorzystane w ramach reparacji wojennych.