„Pytanie dnia”. W „Pytaniu dnia” prowadzonego przez Dorotę Wysocką-Schnepf padły słowa, które pokazują skalę niepewności w relacjach transatlantyckich. Prof. Roman Kuźniar – dyplomata i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, były doradca ds. międzynarodowych prezydenta Bronisława Komorowskiego – mówił o scenariuszach, które jeszcze niedawno wydawały się polityczną fantastyką. Jego zdaniem, druga kadencja Donalda Trumpa staje się testem nie tylko dla USA, ale dla całego Zachodu. Prowadząca Dorota Wysocka-Schnepf zapytała wprost, nawiązując do słów premiera Donalda Tuska sprzed wielu miesięcy, gdy mówił o końcu epoki powojennej i wejściu w erę „przedwojenną”: czy zagrożenie może nadejść nie tylko ze Wschodu, ale i z Zachodu?– Nie. Są takie rzeczy, o których filozofom się nie śniło i są takie rzeczy, których nie braliśmy pod uwagę – odpowiedział prof. Kuźniar.Gość programu „Pytanie dnia” podkreślał, że druga kadencja Donalda Trumpa miała być – jak to ujął – „ekscytująca”, ale skala napięć i ambicji nowej administracji w USA zaskoczyła nawet tych, którzy od lat ostrzegali przed rosnącą niechęcią wobec Europy.– Mieliśmy świadomość, że druga kadencja Trumpa będzie ekscytująca, że właściwie Trump wysadzi w powietrze Zachód, bo zawsze był nieprzyjaźnie nastawiony do Europy. Ale że będzie domagał się przejęcia terytoriów państw członkowskich UE – tego się nie spodziewaliśmy – mówił. W jego ocenie, nie jest to wyłącznie gra polityczna, którą da się „przeczekać”. Stawką ma być sam fundament ładu międzynarodowego.– Prezydent Trump próbuje zdemolować porządek międzynarodowy – zaznaczył Kuźniar.List do Norwegii i „globalny predator”W rozmowie przywołano też przykład listu Donalda Trumpa do premiera Norwegii, który prof. Kuźniar określił jako polityczny sygnał o znacznie większym ciężarze niż mogłoby się wydawać. Gość programu nie miał wątpliwości, że podobne gesty tworzą klimat presji i dominacji. – To jest właściwie aneks do doktryny strategii bezpieczeństwa narodowego. Trump to globalny predator – ocenił.Dorota Wysocka-Schnepf dopowiedziała, że list napisany do premiera Norwegii jest „podszyty infantylizmem”.– To pokazuje jego bizarny charakter i jego bizarną umysłowość. To byłoby śmieszne, gdyby chodziło o cesarza Bokassę z Cesarstwa Środkowoafrykańskiego z lat 70., ale to jest prezydent USA – mówił, dodając: – Niestety nikt nie jest w stanie go powstrzymać w jego szaleństwach.Davos w cieniu bezpieczeństwa i „chicken game” TrumpaW rozmowie pojawił się też temat światowego forum w Davos. Wysocka-Schnepf zauważyła, że w kuluarach „panuje popłoch” i że „raczej są obawy niż nadzieje”. Prof. Kuźniar interpretował to jako element stałej taktyki Trumpa, polegającej na grze nerwów i wymuszaniu ustępstw.– To jest stara taktyka Trumpa – gra w tchórza, tzw. chicken game, czyli kto się przestraszy i kto ustąpi – mówił. – My w Europie wiemy, że polityka ustępstw działa bardzo źle – polityka „ugłaskiwania” ekspansjonisty. Trump jest pazernym imperialistą w najbardziej prostackim stylu – skwitował.Czytaj też: Wspólne stanowisko premiera i prezydenta? Pilna rozmowa o Radzie Pokoju