Hiszpania w żałobie. Pod jednym z dwóch pociągów dużych prędkości, które wykoleiły się w Adamuz na południu Hiszpanii, służby ratunkowe odnalazły ciało 41. ofiary – poinformowała agencja EFE, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa. Rośnie liczba śmiertelnych ofiar niedzielnej katastrofy kolejowej w hiszpańskim Adamuz w Andaluzji. W zderzeniu dwóch pociągów kolei dużych prędkości, którymi podróżowało około 500 pasażerów, zginęły 42 osoby, a ponad 150 zostało rannych. Trzydziestu dziewięciu rannych pozostaje w szpitalach, w tym 13 w stanie ciężkim. Liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć. Od północy w Hiszpanii obowiązuje wprowadzona przez rząd trzydniowa żałoba narodowa.Dziennik „La Vanguardia” opisał historię 6-letniej dziewczynki, która wyszła w wypadku niemal bez szwanku. Funkcjonariusz Guardia Civil znalazł ją boso na torach, po tym, jak uciekła z wagonu przez wybite okno.Krewny Juan Barroso powiedział reporterom, że dziewczynka jest w dobrym stanie. Odniosła niegroźne obrażenia. W szpitalu założono jej trzy szwy na głowę.Burmistrz: Cudem jest, że jest cała i zdrowaBurmistrz Punta Umbria, jej rodzinnej wioski, położonej w pobliżu niefortunnej linii kolejowej, powiedział, że pociesza go fakt, że dziewczynce nic się nie stało.„Wiele osób głęboko przeżywa los ofiar tego strasznego wypadku, ale jest też wiele osób, które przeżyły. Cudem jest to, że dziewczynka jest cała i zdrowa” – oświadczył José Carlos Hernández.Rodzice dziewczynki, państwo Zamorano Alvarez, jej brat i kuzyn nie mieli tyle szczęścia. Zginęli w katastrofie.Burmistrz Hernández poinformował, że 6-latka przebywa obecnie z dziadkami w hotelu w Kordobie. „Ma wspaniałą rodzinę, która zrobi wszystko, by zapewnić jej szczęśliwe życie” – podkreślił burmistrz.Katastrofa w Adamuz - jaka przyczyna?Trwa ustalanie przyczyn katastrofy. W poniedziałek minister transportu Oscar Puente podkreślił, że śledczy nie wykluczają żadnej hipotezy. Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska wykluczył we wtorek sabotaż. Zaznaczył, że bierze się pod uwagę wyłącznie kwestie „techniczne”. Jak dodał, szyny na odcinku, na którym doszło do katastrofy, zostaną dokładnie zbadane.Maszyniści zwracają uwagę, że przed katastrofą w Adamuz zgłaszali zarządcy infrastruktury ADIF problemy techniczne na linii kolejowej szybkich prędkości Madryt-Sewilla-Malaga. Związek SEMAF poinformował, że sygnały dotyczące zużycia torów, pęknięć szyn oraz niestabilnej sieci trakcyjnej były przekazywane już wcześniej i obejmowały także odcinek, na którym doszło do zderzenia pociągów.Czytaj także: Chaos podczas katastrofy w Hiszpanii. „Wyrzuciło nas w powietrze”