Pierwsze pieniądze już w kwietniu. Jest zgoda Parlamentu Europejskiego na przyjęcie pilnej procedury zatwierdzania pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro. To oznacza, że prace zostaną skrócone do minimum i zgoda europosłów na samą pożyczkę jest przesądzona. Pierwsze pieniądze mają popłynąć na Ukrainę w kwietniu.Dwie trzecie z przyznanej puli, czyli 60 miliardów euro, ma być przeznaczone na wsparcie wojskowe.– To wzmocni Ukrainę na polu bitwy i doprowadzi do zwiększenia zdolności obronnych – mówiła we wtorek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. – Ukraina musi przystępować do negocjacji pokojowych z pozycji siły. Europa zawsze będzie wspierać Ukrainę, dopóki nie zapanuje sprawiedliwy i trwały pokój – podkreśliła przewodnicząca.Kupowany przez Ukrainę za te pieniądze sprzęt wojskowy powinien być przede wszystkim europejski. Chyba że nie będzie dostępny od ręki, wtedy Bruksela dopuszcza zakupy za granicą, na przykład w USA.Pozostałe 30 miliardów euro ma być przeznaczone na podtrzymanie funkcjonowania państwa i podstawowe usługi publiczne.Skąd pieniądze?Pieniądze dla Ukrainy Unia Europejska pożyczy na rynkach finansowych pod gwarancję europejskiego budżetu. To realizacja planu B, bo pierwotnie planowano wykorzystanie zamrożonych, rosyjskich aktywów. Na to jednak nie było zgody Belgii, w której zdeponowana jest większość tych aktywów. Natomiast Ukraina spłaci pożyczone pieniądze, ale dopiero po otrzymaniu reparacji wojennych od Rosji.Czytaj także: Głosowanie ws. umowy UE- Mercosur w PE. Jakie mogą być jego skutki?