Najlepsza polska snowboardzistka. Swój najlepszy sezon w karierze Aleksandra Król-Walas zaliczyła… kilka miesięcy po tym, jak została mamą. Snowboardzistka specjalizująca się w slalomie i slalomie gigancie równoległym przed igrzyskami jest w świetnej formie. We Włoszech może powalczyć nawet o złoto. Na koncie ma już dwa brązowe medale mistrzostw świata. Realnych szans medalowych Polaków na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 należy upatrywać przede wszystkim w dwóch dyscyplinach: łyżwiarstwie szybkim oraz snowboardzie. Wśród łyżwiarzy kandydatów do medalu jest kilkoro. W snowboardzie mamy tylko jednego mocnego przedstawiciela, a właściwie przedstawicielkę – Aleksandrę Król-Walas. Terminarz olimpijskich zawodów z jej udziałem znajdziecie w tym artykule.Zobacz też: Terminarz Pucharu Świata 2025/26 w skokach narciarskich. Oto daty zawodówAleksandra Król-Walas – kto to jest?Król-Walas urodziła się w 1990 roku w Zakopanem. Jako juniorka nigdy nie zdobyła medalu mistrzostw świata, choć ocierała się o niego regularnie, bo aż osiem razy zajmowała na zawodach tej rangi czwarte miejsce.W seniorskim Pucharze Świata Polka debiutowała w sezonie 2008/09. W 2013 roku po raz pierwszy stanęła na konkursowym podium, zajmując drugie miejsce w Moskwie. Na kolejne podium w PŚ musiała czekać aż do 2019 roku. W międzyczasie zdobyła złoty medal w slalomie gigancie równoległym na uniwersjadzie.Największym sukcesem w karierze Król-Walas pozostaje brązowy medal mistrzostw świata. Zdobyła go dwukrotnie. Po raz pierwszy w 2023 roku w gruzińskim Bakuriani, a po raz drugim w marcu 2025 roku w szwajcarskiej Engadynie.Czytaj także: Mistrzostwa świata 2026. Terminarz fazy grupowej i pucharowejCiąża i kolejny medal MŚ dla Król-WalasSwój drugi brąz na mistrzostwach świata 35-latka wywalczyła zaledwie kilka miesięcy po powrocie z macierzyńskiej przerwy. Polska snowboardzistka została mamą pod koniec 2023 roku, więc w sezonie 2023/24 nie uczestniczyła w sportowych zmaganiach. Wróciła do nich przed kolejnym sezonem i nie potrzebowała wiele czasu na powrót do formy. Równo rok po urodzeniu dziecka została liderką Pucharu Świata.W rozmowie z TVP Sport żartowała, że starty w zawodach traktuje jak „wakacje od córki”. Na niecałe trzy tygodnie przed startem igrzysk Król-Walas jest jedną z głównych kandydatek do medalu. Od wielu miesięcy utrzymuje bardzo wysoką formę. W styczniu zeszłego roku wygrała swój pierwszy konkurs Pucharu Świata. W klasyfikacji generalnej zajęła w poprzednim sezonie szóstą pozycję – najlepszą w karierze. Na tym samym miejscu klasyfikowana jest w trwającej kampanii. Już trzy razy stawała na podium – po raz ostatni w połowie stycznia w bułgarskim Bansku, gdzie zajęła drugie miejsce w sobotnich zawodach. Podczas całej swojej kariery Król-Walas w czołowej trójce konkursów PŚ klasyfikowana była już 13 razy.Zobacz też: Historyczna wygrana Polki. „Tęsknota za córką to cena sukcesu”Aleksandra Król-Walas na igrzyskach olimpijskichDla pochodzącej z Zakopanego snowboardzistki będą to już czwarte igrzyska. Debiutowała na tej imprezie w 2014 roku w Soczi. Wtedy była jeszcze daleko od obecnej formy. Została zdyskwalifikowana w eliminacjach giganta, a w eliminacjach slalomu zajęła odległą 30. pozycję. W 2018 roku w Pjongczangu i w 2022 roku w Pekinie snowboardziści rywalizowali już tylko w gigancie (tak będzie też teraz). Na obu imprezach Król-Walas przebrnęła przez kwalifikacje, ale do medalu brakowało jej sporo – zajęła odpowiednio 11. i 8. pozycję.Podczas ceremonii otwarcia ostatnich zimowych IO nasza czołowa snowboardzista wraz z łyżwiarzem Zbigniewem Bródką pełniła funkcję chorążego polskiej ekipy.