Mińsk potwierdza. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi poinformowało, że prezydent USA Donald Trump zaprosił białoruskiego przywódcę Alaksandra Łukaszenkę do udziału w Radzie Pokoju dla Strefy Gazy. Zaproszenie otrzymał także między innymi rosyjski zbrodniarz Władimir Putin. „To dla mnie najwyższy zaszczyt zaprosić Pana, jako Prezydenta Republiki Białorusi, do udziału w moim doniosłym i ambitnym przedsięwzięciu, którego celem jest nie tylko ustanowienie trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie, ale także stworzenie nowego paradygmatu rozwiązywania globalnych konfliktów” – napisał Donald Trump w liście.„29 września 2025 roku przedstawiłem Kompleksowy Plan Zakończenia Konfliktu w Strefie Gazy. Ten bezprecedensowy, 20-punktowy plan działania natychmiast uzyskał jednomyślne poparcie światowych przywódców, w tym przywódców wiodących państw arabskich, Izraela i państw europejskich. 17 listopada Rada Bezpieczeństwa ONZ zdecydowaną większością głosów zatwierdziła Rezolucję 2803, formalnie zatwierdzając inicjatywy zawarte w planie” – dodał amerykański prezydent.Podkreślił, że w poniedziałek ruszyła „praktyczna realizacja tej wizji”. „Kluczowym instrumentem Planu będzie Rada Pokoju. Ta struktura, bezprecedensowa w swoim mandacie, będzie pełnić funkcję organizacji międzynarodowej, przejściowo administrującą (Strefą Gazy)” – przekonywał.Trump: Misja budowania trwałego pokoju„To przedsięwzięcie zjednoczy elitę społeczności globalnej – narody gotowe podjąć wzniosłą misję budowania TRWAŁEGO POKOJU. Zaszczyt tej misji jest zarezerwowany wyłącznie dla tych, którzy potrafią dawać przykład i roztropnie inwestować w bezpieczeństwo i dobrobyt naszych dzieci i wnuków. Wkrótce zwołamy naszych wspaniałych i oddanych sojuszników, z których wielu cieszy się najwyższym międzynarodowym prestiżem” – wyjaśnił Trump.Zapraszając do „przystąpienia do Karty Rady Pokoju”, prezydent dowodził, że to instytucja „wyjątkowa” i że „nigdy w historii tego nie było”. „Każde państwo uczestniczące może wyznaczyć upoważnionego przedstawiciela, który będzie uczestniczył w jego posiedzeniach” – zdradził, licząc na współpracę z Białorusią w tym zakresie.Agencja Biełta, będąca tubą propagandową reżimu poinformowała, że „propozycja została przekazana białoruskiemu przywódcy i przyjęta pozytywnie”.Białoruś odpowiada na zaproszenie Trumpa„Nasze stanowisko jest następujące: jesteśmy gotowi uczestniczyć w działaniach Rady Pokoju, biorąc pod uwagę i mając nadzieję, że organizacja ta rozszerzy swój zakres działania i uprawnienia daleko poza mandat zaproponowany w inicjatywie. Pozwoli jej to aktywnie uczestniczyć w globalnych procesach rozwiązywania konfliktów międzynarodowych, co ostatecznie przyczyni się do budowy nowej architektury bezpieczeństwa, którą Białoruś aktywnie promuje w ostatnich latach” – podkreśliło białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu.Także w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że zaproszenie do Rady otrzymał przywódca Rosji Władimir Putin. Podobne zaproszenie opublikował w niedzielę węgierski premier Viktor Orban, a według agencji AFP otrzymało je około 60 krajów, w tym między innymi Egipt, Turcja i Kanada. Skierowano je także do prezydenta Karola Nawrockiego.Rada ma przede wszystkim nadzorować realizację planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy, ale nie wyklucza się, że zajmie się też innymi konfliktami międzynarodowymi, w tym wojną na Ukrainie i sytuacją w Wenezueli. Na czele Rady ma stać sam Trump i zatwierdzać postanowienia. Według części mediów stałe członkostwo w niej ma kosztować ponad 1 mld dolarów w gotówce.Czytaj także: Rada Pokoju Trumpa. Prezydent Nawrocki otrzymał zaproszenie