„Reporterzy”. Dom państwa Kapturów jest pełen miłości i odpowiedzialności, mimo trudnych warunków. Pan Marcin, z poważną wadą wzroku, codziennie dojeżdża rowerem 20 km do pracy bez względu na pogodę. Razem z żoną walczą o jak najlepsze życie dzieci, ale boją się, że mogą je stracić. – Nie pozwolę, żeby mi odebrali dzieci – mówi pani Andżelika.Obiecane większe mieszkanie, które mogłoby poprawić rodzinie warunki życia, wciąż istnieje tylko na papierze, a wilgoć i niesprawny komin w obecnym lokum zagrażają zdrowiu dzieci. Co mieli do powiedzenia dziennikarzom programu „Reporterzy” urzędnicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ścinawie?Czytaj także: Dym z komina truje mieszkańców. „Jest zagrożenie dla życia”