Ataki na więzienia. Zaledwie kilka godzin utrzymało się zawieszenie broni podpisane w niedzielę między rządem w Damaszku i Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF), składającymi się w znacznej mierze w Kurdów. W poniedziałek od rana trwają walki, między innymi o więzienia w Hasace i Rakce. Porozumienie zakładało natychmiastowe zawieszenie broni na wszystkich frontach. Powstańcy z SDF, niegdyś główni sojusznicy USA w Syrii, mieli wycofać wszystkie swoje siły na wschód od Eufratu. Władza nad wschodnimi prowincjami, zamieszkałymi w większości przez ludność arabską, miała podlegać wyłącznie Damaszkowi.Władza centralna zapewniła, że nie będzie atakować członków SDF ani sprzyjających im urzędników, zaś państwowe wojsko będzie chronić infrastrukturę – w tym pola naftowe i gazowe oraz kluczowe przejścia graniczne we wschodnich prowincjach. Zgodnie z porozumieniem Syria zadeklarowała ochronę mienia, praw obywateli i zapewnienie ciągłości życia publicznego.Walki w SyriiJuż po kilku godzinach pakt przeszedł do historii. Syryjska armia poinformowała, że trzech żołnierzy zginęło w atakach „pozostałości reżimu” Baszszara Al-Assada, które miały „wykoleić porozumienie o zawieszeniu ognia”.Siły demokratyczne przekazały natomiast, że toczą walki z siłami rządowymi w kilku miejscach. SDF potwierdziły, że „grupa zbrojna” zaatakowała więzienie Shaddadi w Hasace w północno-wschodniej części kraju, gdzie – jak twierdzą – przetrzymywanych są tysiące bojowników Państwa Islamskiego.Czytaj także: Rozejm w Syrii. Plan zakłada pełnię władzy dla DamaszkuWalki toczą się także o więzienie Al-Aqtan w Rakce, gdzie również mają być osadzeni islamiści. Rakka była stolicą krótkotrwałego „kalifatu” ogłoszonego przez bojowników Państwa Islamskiego. SDF oceniło, że starcia to „wysoce niebezpieczny rozwój sytuacji” i stwierdziło, że zajęcie więzienia przez siły rządowe „może mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa, zagrażając stabilności i torując drogę powrotowi chaosu i terroryzmu”.Co ciekawe, zgodnie z porozumieniem między SDF a Damaszkiem, odpowiedzialność za więzienia, w których przetrzymywani są byli bojownicy Państwa Islamskiego, miała zostać przekazana rządowi syryjskiemu.