Sposoby na kryzys demograficzny. Dekadę po zakończeniu obowiązującej przez długi czas w Chinach polityki jednego dziecka władze forsują szereg pomysłów i rozwiązań politycznych, aby zachęcić do większej liczby urodzeń – od dotacji pieniężnych, przez opodatkowanie antykoncepcji, po zniesienie podatku od swatek, żłobków i przedszkoli. Licząca około 1,4 miliarda osób populacja Chin wciąż maleje co – jak pokazują nowe statystyki rządowe – oznacza czwarty z rzędu rok spadku. Całkowita liczba ludności w 2025 roku wyniosła 1,404 miliarda, czyli o 3 miliony mniej niż rok wcześniej. Chiny były najludniejszym krajem świata do 2023 roku, kiedy to wyprzedziły je sąsiadujące z nimi Indie. Współczynnik urodzeń w ubiegłym roku – 5,63 na 1 000 osób – był najniższy, w historii od 1949 roku, czyli od momentu, gdy władza Mao Zedonga obaliła nacjonalistów i przejęła władzę w kraju.Chiny dotknięte kryzysem demograficznymLiczba nowo narodzonych dzieci w 2025 roku wyniosła zaledwie 7,92 miliona, co oznacza spadek o 1,62 miliona, czyli o 17 procent, w porównaniu z rokiem poprzednim. Najnowsze dane dotyczące urodzeń pokazują, że niewielki wzrost odnotowany w 2024 roku nie był trwałym trendem. Liczba urodzeń spadała przez siedem kolejnych lat aż do 2023 roku.Większość rodzin nie decyduje się na powiększenie rodziny ze względu na wysokie koszty utrzymania dzieci oraz presję społeczną. Te kwestie są jeszcze bardziej widoczne w obliczu spowolnienia gospodarczego, które szczególnie dotknęły osoby mające trudności z pokryciem kosztów życia.Innym możliwym czynnikiem wpływającym na te statystyki jest fakt, że ubiegły rok w Chinach był rokiem węża – uznawanym w chińskim zodiaku za jeden z najmniej sprzyjających lat na posiadanie dziecka.Podobnie jak wiele innych krajów w Azji, Chiny zmagają się ze spadkiem współczynnika dzietności, czyli średniej liczby dzieci, jakich kobieta może się spodziewać w ciągu swojego życia. Choć rząd nie publikuje regularnie tego wskaźnika – ostatnio podał, że w 2020 roku wynosił on 1,3 – eksperci szacują, że obecnie oscyluje on wokół 1. Obie te wartości są znacznie niższe od poziomu 2,1, który pozwoliłby utrzymać liczebność populacji Chin.Czytaj także: Rodzimy za mało dzieci. I zapłacimy za to wysoką cenęPrzez dziesięciolecia chiński rząd zabraniał posiadania więcej niż jednego dziecka i często nakładał sankcje na osoby, które zakładały większą rodzinę. W 2015 roku rząd podniósł dopuszczalną liczbę potomków do dwójki, a następnie, w obliczu presji demograficznej, w 2021 roku ponownie ją zrewidował do trójki.Władze Chin chcą zachęcić obywateli do powiększania rodzinyDążenie do zwiększenia liczby urodzeń ma podłoże ekonomiczne. W Chinach jest obecnie 323 miliony osób powyżej 60. roku życia, czyli 23 procent całej populacji. Liczba ta stale rośnie, podczas gdy populacja w wieku produkcyjnym maleje, co oznacza, że jest mniej pracowników, którzy mogliby utrzymać osoby starsze.Intensywny rozwój chińskiej produkcji z wykorzystaniem zaawansowanych technologii i robotyki może złagodzić skutki malejącej siły roboczej.Łącząc zachęty z innymi próbami kształtowania zachowań, rząd objął prezerwatywy 13% podatkiem. Chiny usunęły środki antykoncepcyjne z listy produktów zwolnionych z podatku VAT 1 stycznia 2025 roku.Aby jeszcze bardziej wspierać posiadanie dzieci, na listę miejsc zwolnionych podatków trafiły nie tylko przedszkola i żłobki, ale również placówki świadczące usługi matrymonialne.Czytaj również: Niemców przybyło. Polacy nadal w czołówce obcokrajowców