Rosyjski dyktator w Radzie Pokoju? Kreml poinformował, że prezydent Rosji Władimir Putin został zaproszony do Rady Pokoju – przekazała Agencja Reutera. Rada Pokoju to nowa inicjatywa amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa. Inicjatywa – zdaniem komentatorów – będąca konkurencją dla ONZ. Kreml poinformował w poniedziałek, że prezydent Rosji Władimir Putin został zaproszony do dołączenia do Rady Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa. Moskwa analizuje tę propozycję i liczy na kontakty z Waszyngtonem, aby wyjaśnić szczegóły – dodała rosyjska administracja.– Rzeczywiście, prezydent Putin otrzymał za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych zaproszenie do wejścia w skład Rady Pokoju – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – Spodziewamy się w najbliższym czasie kontaktu ze strony amerykańskiej w celu wyjaśnienia wszystkich niuansów – dodał.Zaproszenie otrzymał również Viktor OrbanZaproszenie dla Putina pojawiło się krótko po tym, jak prezydent USA Donald Trump zachęcił polityków do dołączenia do Rady Pokoju oraz jej organów, które mają zarządzać Strefą Gazy, w ogromnej mierze obróconej w gruzy w wyniku wojny z Izraelem po październiku 2023 roku.Podobne zaproszenie otrzymane od USA opublikował w niedzielę węgierski premier Viktor Orban. Według agencji AFP zaproszenia wysłano do około 60 krajów, w tym do Egiptu, Turcji i Kanady.Założenia nowej inicjatywyRada Pokoju przez Biały Dom opisywana jest jako „międzynarodowa organizacja, która ma promować stabilność, przywrócić niezawodne i zgodne z prawem rządy oraz zapewnić trwały pokój na obszarach dotkniętych lub zagrożonych konfliktem”.Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa chce, by kraje wpłaciły co najmniej po miliardzie dolarów za stałe członkostwo w jego nowej Radzie Pokoju – donosi agencja Bloomberga. Krytycy obawiają się, iż Trump próbuje zbudować podmiot będący alternatywą albo rywalem wobec ONZ.Według projektu statutu Rady, do którego dotarł Bloomberg, prezydent Trump ma dożywotnio być jej przewodniczącym i decydować o tym, kto zostanie zaproszony do członkostwa w tym gremium.Czytaj też: Rada Pokoju dla Strefy Gazy. Biały Dom liczy na krytyków Izraela