Dwieście metrów od domu. W poniedziałek po godzinie siódmej rano kierowca zauważył, że przy drodze leży człowiek. Mężczyzna nie dawał oznak życia. Na miejsce przyjechało pogotowie, stwierdzono zgon. – Z naszych ustaleń wynika, że przyczyną zgonu było prawdopodobnie wychłodzenie organizmu – mówi w rozmowie z portalem TVP.Info asp. sztabowy Tomasz Piwowarski, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Busku-Zdroju. W poniedziałek, 19 stycznia po godzinie siódmej rano w miejscowości Zofiówka (gmina Gnojno) kierowca zauważył, że przy drodze leży człowiek. Nie dawał znakó życia, więc mężczyzna natychmiast wezwał policję i pogotowie. Po przybyciu na miejsce zdarzenia ratownicy stwierdzili zgon.Mężczyzna mógł umrzeć z powodu wychłodzenia– Zmarły to 31-letni mężczyzna, został znaleziony niecałe 200 metrów od swojego miejsca zamieszkania. Wstępnie wykluczyliśmy, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie – powiedział w rozmowie z portalem TVP.info asp. sztabowy Tomasz Piwowarski, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Busku-Zdroju.– Z naszych ustaleń wynika, że przyczyną zgonu było prawdopodobnie wychłodzenie organizmu. Na miejscu zdarzenia wciąż pracują służby – zaznaczył funkcjonariusz.Czytaj także: Dwa ciała w łóżkach i zmarznięty pies. Makabryczne odkrycie w Ursusie