Scheuring-Wielgus w „Gościu poranka”. – To bardzo niebezpieczna gra, z której na pewno cieszą się takie osoby jak Putin, który również ma imperialistyczne zapędy – powiedziała w „Gościu poranka” w TVP Info europosłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, komentując zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać do czasu zawarcia przez USA umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej autonomicznym terytorium Danii.Prowadząca program „Gość poranka” Aleksandra Pawlicka zapytała Joannę Scheuring-Wielgus, czy sprawa Grenlandii może rozbić jedność europejską.– Państwa europejskie jasno opowiedziały się po stronie Grenlandii i Danii. To, że w ogóle rozmawiamy na ten temat, nie jest kwestią – jak próbuje to przedstawić Donald Trump – bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, tylko to jest widzimisię Trumpa, by zostać kolejnym prezydentem USA, który przejmuje jakieś inne tereny – powiedziała Scheuring-Wielgus.– To bardzo niebezpieczna gra, z której na pewno cieszą się takie osoby jak Putin, który również ma imperialistyczne zapędy. Natomiast Trump to nie Ameryka. My już wiemy w Parlamencie Europejskim, że zarówno zwykli Amerykanie, jak i politycy decydujący o polityce amerykańskiej – zarówno demokraci, jak i republikanie – nie zgadzają się z kursem, który obiera Donald Trump – dodała.„Trzeba powstrzymać to szaleństwo”– Jeżeli Donald Trump mówi, że Grenlandia jest mu potrzebna do zapewnienia bezpieczeństwa Ameryce, to kłamie. To nie jest prawda. Sam fakt, że coś powiedział, nie oznacza, że to się spełni. Wielokrotnie mieliśmy do czynienia z sytuacjami, w których to, co zapowiadał rano, zmieniało się już następnego dnia. Mamy zapowiedź ceł, ale do ich ewentualnej realizacji – do 1 lutego – pozostaje jeszcze kilkanaście dni, a w tym czasie może się bardzo wiele zmienić – zaznaczyła. – Pamiętam, jak Trump został prezydentem rok temu i jaką agresywną politykę wobec innych państw przyjął. Liczba deklaracji dotyczących ceł oraz działań, które zapowiadał, a których nie zrealizował, była bardzo duża. Mam nadzieję, że jako politycy i liderzy europejscy zdołamy powstrzymać to szaleństwo – powiedziała europosłanka.– Pewne rzeczy muszą być załatwiane też w kuluarach. O niektórych sprawach nie należy mówić zbyt medialnie, by móc je rozwiązywać w inny sposób. Ameryka nie potrzebuje Grenlandii dla swojego bezpieczeństwa. To wyłącznie narcystyczna wizja Trumpa, by jako kolejny prezydent imperialnie przejąć część terytorium innego państwa. To jest groźne, bo mówimy o Grenlandii należącej do Danii i o sojuszu NATO, wypracowanym przez lata – dodała. Zapytana, czy jej zdaniem Donald Trump zagraża NATO, odpowiedziała:– Narracja, którą stosuje, jest pewnym zagrożeniem. Ale Unia Europejska to 27 krajów i 27 silnych liderów, którzy – po roku obserwowania polityki Trumpa – wiedzą, jak z nim rozmawiać. Mamy świadomość, że jako Unia Europejska jesteśmy silni, gdy mówimy jednym głosem. Zrobimy wszystko, by nie doprowadzać do eskalacji i w sposób dyplomatyczny chronić Grenlandię oraz Danię – podkreśliła.Ćwiczenia wojskowe na GrenlandiiDuńskie ministerstwo obrony oraz grenlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowały, że wojska Danii oraz państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii – „poprzez ćwiczenia prowadzone w ścisłej współpracy z sojusznikami”.Operacja, która odbyła się w ubiegłym tygodniu, nosiła nazwę Operation Arctic Endurance. Wzięły w niej udział: Dania, Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Holandia oraz Wielka Brytania.Premier Donald Tusk poinformował, że Polska nie planuje wysłania swoich wojsk na Grenlandię. Scheuring-Wielgus została zapytana w „Gościu poranka”, czy takie stanowisko jest słuszne.– To, że część państw wysyła swoich żołnierzy, a część nie, jest wynikiem uzgodnień między tymi krajami. Wszyscy wiedzą, że Polska leży w bezpośrednim sąsiedztwie wojny. Musimy ważyć nasze działania, bo kluczowe jest również to, by Stany Zjednoczone nie wycofały wsparcia dla Ukrainy. Udział części krajów europejskich w ćwiczeniach na Grenlandii nie oznacza braku wspólnych ustaleń – powiedziała.– Bardzo cieszę się, że przez ten rok, odkąd Trump został prezydentem, liderzy europejscy zaczęli na serio współpracować w kwestii bezpieczeństwa. To był obszar zaniedbany przez lata. Wymusiła to na nas sytuacja przy naszej granicy oraz wybór Trumpa na prezydenta i jego czasami szaleńcze pomysły. Dobrze, że ta współpraca wreszcie nabrała realnego kształtu – dodała.Czytaj też: „Ręce precz od Grenlandii”. Antyamerykańskie protesty w Danii