Dogrywka 8 lutego. Polityk Partii Socjalistycznej (PS) Antonio Jose Seguro wygrał w niedzielę I turę wyborów prezydenckich w Portugalii zdobywając 31,1 proc. głosów poparcia, wynika z rezultatów po przeliczeniu głosów w 99,9 proc. komisji wyborczych. Na drugim miejscu znalazł się przewodniczący prawicowo-populistycznej partii Chega Andre Ventura z poparciem 23,4 proc.Pierwszy taki przypadek od 40 latWynik niedzielnego głosowania oznacza, że po raz pierwszy od 40 lat wybór prezydenta zostanie rozstrzygnięty w drugiej turze. Spotkają się w niej 63-letni politolog z Partii Socjalistycznej oraz 43-letni prawnik, który w 2019 r. założył partię Chega, dziś drugą siłę portugalskiego parlamentu.Decydujące dla ostatecznego wyniku wyborów w zaplanowanej na 8 lutego drugiej turze może być poparcie udzielone przez polityków o centroprawicowych poglądach, którzy uplasowali się za Seguro i Venturą.Wprawdzie trzeci w niedzielnym głosowaniu Joao Cotrim de Figueiredo z partii Inicjatywa Liberalna (IL) przed wyborami ogłosił, że zaapeluje do swoich wyborców o poparcie Ventury, ale niebawem wycofał się z tej deklaracji. W niedzielę dostał on poparcie na poziomie 15,9 proc.Na czwartym miejscu wyborów uplasował się emerytowany admirał Henrique Gouveia e Melo, startujący jako niezależny kandydat, którego poparło 12,3 proc. Portugalczyków uprawnionych do głosowania.Klęska lewicy, frekwencja w góręWynik niedzielnych wyborów jest porażką dla rządzącej Portugalią centroprawicowej koalicji Sojusz Demokratyczny (AD). Reprezentujący ją Luis Marques Mendes otrzymał bowiem 11,3 proc. głosów.Niedzielne wybory, w których startowało 11 kandydatów, przyniosły też porażkę ugrupowaniom radykalnej lewicy. Najlepszy wynik wśród czterech jej reprezentantów w wyścigu do urzędu prezydenta uzyskała Catarina Martins z Bloku Lewicy (BE) - 2 proc.W pierwszej turze zanotowano frekwencję na poziomie 53 proc., czyli znacznie wyższą wobec wyborów prezydenckich z 2021 r., kiedy uczestniczyło zaledwie 39,2 proc. uprawnionych do głosowania.Zobacz też: Wykoleiły się dwa pociągi dużych prędkości. Są ofiary