Wypadek w Hiszpanii. Co najmniej siedem osób zginęło, a około stu zostało rannych w wyniku wykolejenia dwóch pociągów dużych prędkości w Adamuz niedaleko Kordoby w hiszpańskiej Andaluzji. Trwa akcja ratunkowa. Wiele osób pozostaje uwięzionych – podała agencja EFE. Według informacji Guardia Civil, w wyniku wykolejenia dwóch pociągów dużych prędkości w Adamuz w Kordobie „są ofiary śmiertelne”. Hiszpańskie media donoszą o co najmniej siedmiu zabitych. Wiele osób ma być jeszcze uwięzionych w zniszczonych i przewróconych wagonach. Dziennik „El Pais” powołując się na komunikat Adif (hiszpańskiego zarządcy infrastruktury kolejowej) ustalił, że do katastrofy doszło ok. godz. 19:50. Pociąg jadący do Madrytu wjechał na sąsiedni tor i uderzył w skład jadący do Huelvy. Agencja EFE podała, powołując się na dziennikarza Radia Nacional de España (RNE) Salvadora Jiméneza, który podróżował jednym z pociągów, wykoleiły się dwa wagony składu jadącego z Malagi do Puerta de Atocha, a ostatni z nich został przewrócony na bok. Dziennikarz relacjonował, że załoga natychmiast zapytała pasażerów przez megafon, czy wśród nich jest personel medyczny, który mógłby udzielić pomocy rannym. „Pasażerowie ruszyli w stronę stacji Adamuz, a obsługa pociągu chwyciła za młotki, aby wybić okna i pomóc ludziom wydostać się z wykolejonych wagonów” – informuje EFE. Większość pasażerów została już ewakuowana. Na miejscu są dziesiątki strażaków i ratowników medycznych. Wypadek spowodował wstrzymanie ruchu kolejowego na linii łączącej Madryt z Andaluzją.