Firmy USA na celowniku. Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował w niedzielę, że w najbliższych dniach planuje zwołać nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców w sprawie Grenlandii. Według źródeł unijnych miałoby się ono odbyć w najbliższy czwartek, 22 stycznia.Według „Financial Times” Unia Europejska opracowuje pakiet ewentualnych sankcji, by wzmocnić pozycję europejskich przywódców przed kluczowymi rozmowami z prezydentem USA Donaldem Trumpem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.Davos 2026. Polityka dominuje nad gospodarkąPodczas forum, które rozpocznie się w poniedziałek (19.01.2026) w szwajcarskim kurorcie, liczni szefowie państw, rządów i przedsiębiorstw zajmą się aktualną sytuacją świata, którą wielu uważa za katastrofalną. Forum prawdopodobnie będzie miało bardziej polityczny charakter niż kiedykolwiek. Z niecierpliwością oczekiwane jest przede wszystkim zapowiedziane na środę wystąpienie prezydenta Trumpa.Trump wraca do Davos. „America First” znów w centrumPo raz pierwszy od 2020 roku amerykański prezydent ponownie pojawi się osobiście w Davos w towarzystwie dużej delegacji. Jego wystąpienie podczas forum zbiega się z końcem pierwszego roku jego drugiej kadencji. 20 stycznia ubiegłego roku Donald Trump został zaprzysiężony i od tego czasu trzyma świat w napięciu swoimi szokującymi decyzjami.W ubiegłym roku pojawił się w Davos tylko na ekranie, co nie umniejszyło jego wpływu. W ostrych słowach zagroził wówczas partnerom handlowym USA cłami karnymi, które dobitnie ilustrowały jego motto „America First”. W ośrodku narciarskim położonym na wysokości 1500 metrów od lat dzieje się dokładnie to, czego Trump nie znosi: od 1971 roku spotykają się tam co roku różnego rodzaju decydenci, którzy chcą promować globalny wolny handel, oddają się multilateralizmowi, a czasami są również zainteresowani ochroną klimatu.„W duchu dialogu” w czasie napięć geopolitycznychTegoroczne motto brzmi optymistycznie: „A Spirit of Dialogue” („W duchu dialogu”). Odbywa się ono jednak w napiętej sytuacji geopolitycznej, w której Stany Zjednoczone niedawno uwięziły prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i przewiozły go do więzienia w Nowym Jorku, a ponadto chcą przyłączyć do siebie za pomocą pieniędzy lub siły autonomiczny obszar Grenlandii, należący do Danii, kraju członkowskiego UE i NATO.W weekend Trump ogłosił w ramach sporu nałożenie karnych ceł na Danię i jej europejskich sojuszników, w tym Niemcy i Francję. Osiem zainteresowanych państw zdecydowanie odrzuciło groźbę nałożenia ceł i ostrzegło przed eskalacją konfliktu.Zełenski liczy na wsparcie. Rekordowa liczba uczestnikówW niektórych sprawach może jednak nastąpić postęp. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który również zamierza przyjechać do Davos, ma nadzieję, że jego zwolennicy obiecają mu pomoc w odbudowie kraju, o ile dojdzie do zawieszenia broni.W tym roku w Davos spodziewanych jest 64 szefów państw i rządów oraz około 850 szefów przedsiębiorstw. Organizatorzy liczą na około 3 tysiące uczestników ze 130 krajów, co stanowi nowy rekord. Obecny będzie również kanclerz Niemiec Friedrich Merz, a także prezydent Francji Emmanuel Macron.Protesty organizacji pozarządowychPodczas forum w Davos organizacje pozarządowe wykorzystują tę okazję, aby zwrócić uwagę na swoje sprawy. Na przykład tuż przed spotkaniem organizacja Oxfam potępia coraz bardziej dramatyczne nierówności na świecie. Greenpeace protestuje – w dużej mierze bezskutecznie – przeciwko dużej liczbie prywatnych odrzutowców, którymi wielu uczestników przybywa do Davos.W czwartek kanclerz Friedrich Merz zamierza wygłosić przemówienie w Davos i promować Niemcy jako miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. To, w jakim stopniu zostanie wysłuchany, zależy przede wszystkim od tego, jakimi zapowiedziami Trump zaskoczy świat podczas swojej tegorocznej wizyty na „Czarodziejskiej Górze”.Czytaj również: Krwawe walki lewicowych partyzantów. W tle handel kokainą